21 czerwca 2018


Po aferze związanej z VW (dieselgate) mamy kolejną. Tym razem chodzi o zaniżanie jakości stali i odlewów z miedzi i aluminium japońskiego potentata metalurgicznego Kobe Steel. Udowodniono, że produkty nieodpowiadające normom produkowano od 1 września 2016 r. do 31 sierpnia 2017 r. Odbiorcami były – przemysł samochodowy i lotniczy.

afera Kobe Steel

Według szacunków ofiarą padło około pięciuset firm. Przypuszcza się, że niektóre z nich uczestniczyły w procederze. Klientami Kobe Steel były takie przedsiębiorstwa jak m.in. Daimler, Toyota, Subaru, Mazda, Mitsubishi i Nissan. W tej ostatniej firmie, na liniach produkujących samochody na rynek wewnętrzny, zatrudniono kontrolerów technicznych o niskich kwalifikacjach i nie przestrzegano swoich własnych procedur. Przedstawiciele Nissana utrzymują, że auta kierowane na eksport przechodziły wnikliwą kontrolę techniczną. Przy okazji okazało się, że umyślnie zaniżana była jakość produktów Mitsubishi Materials i Toray. W tym wypadku były to materiały uszczelniające, elementy gumowe i komponenty do produkcji opon. W tym wypadku proceder trwał co najmniej od kwietnia 2008 roku.

www.autonews.com