19 stycznia 2019


Przez wiele dziesięcioleci rozwoju motoryzacji tematyka układów wydechowych była rzadko poruszana w większości opracowań. Zajmowano się teoretycznymi i praktycznymi aspektami budowy silników spalinowych, rozwiązaniami układu korbowego, komór spalania, dolotu itp. Tymczasem rury wydechowe i tłumiki mocowano tak, jak pozwalała na to konstrukcja podwozia. Zmniejszenie głośności uzyskiwano za pomocą przegród i komór, które skutecznie obniżały parametry silnika.

Ryszard Romanowski

Głównym (a często jedynym) założeniem konstrukcyjnym było zmieszczenie się w obowiązujących normach dopuszczalnego poziomu akustycznego zewnętrznego hałasu. Rolę prawidłowo dobranego układu pierwsi dostrzegli konstruktorzy silników dwusuwowych. Specyfika tych silników sprawiała, że odpowiednie długości i wymiary rur, dyfuzora i części tłumiącej, miały ogromny wpływ na charakterystykę jednostki.

uklady wydechowe
Dawny Record Monza

Powstawać zaczęły podstawy teoretyczne pozwalające przybliżyć kształty i wymiary komór rozprężnych i dyfuzorów, pozwalające osiągnąć oczekiwany efekt rezonansu przy zakładanych prędkościach obrotowych. W dwusuwach konstrukcja układu wylotowego okazała się mieć znacznie większy wpływ na osiągi silnika niż dolot. W czterosuwach rzecz miała się nieco inaczej. Jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia nawet na wielu wyższych uczelniach technicznych panowała opinia, że w czterosuwie tłumik to zło konieczne, wymuszone przez obowiązujące przepisy. Tymczasem praktyka lat siedemdziesiątych wskazywała na coś innego. W rajdowych Polskich Fiatach 125 nagminnie usuwano ostatni tłumik, zastępując go kawałkiem rury. Auto pracowało ładniej, nieodczuwalnie głośniej i sprawiało wrażenie, że porusza się żwawiej. Trudno było to sprawdzić na hamowni, a stopery wykazywały minimalne różnice, być może za sprawą osoby dokonującej pomiaru. W tych czasach prof. Stefan Szczeciński, z Wojskowej Akademii Technicznej, opublikował rysunki końcówki rury wydechowej o nieco większej średnicy od oryginalnej i parabolicznym ukształtowaniu przedniej części. Po zamontowaniu tego niewielkiego urządzenia okazało się, że charakterystyka silnika uległa pozytywnym zmianom, mimo zachowania seryjnego układu wylotowego. Podobnych patentów, dostępnych wówczas w Wielkiej Brytanii (wzbogaconych o napędzany spalinami wiatraczek), niestety, za sprawą „żelaznej kurtyny”, nie udało się sprawdzić.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 11 (122) listopad 2017

Czytaj także:

Szesnaście cylindrów prosto z Detroit Szesnaście cylindrów prosto z Detroit
Jedną z sensacji trwających od 16 do 20 lutego Miami Boat Show był prototypowy szesnastocylindrowy...
Recyrkulacja spalin Recyrkulacja spalin
EGR (Exhaust Gas Recirculation) to wprowadzanie do cylindrów silnika pewnej ilości spalin wraz ze świeżym...
Przyszłość silników spalinowych i elektrycznych Przyszłość silników spalinowych i elektrycznych
Podczas kolejnych wystaw samochodowych prezentowane są różne koncepcje układów napędowych. Oczekuje si...
Układy smarowania w silnikach motocykli Royal Enfield; cz. 1 Układy smarowania w silnikach motocykli Royal Enfield; cz. 1
Nie trzeba nikomu tłumaczyć jak istotny dla pracy silnika jest układ smarowania. Zapewnia smarowanie, chł...