13 grudnia 2018


W ostatnich latach pojawiło się kilka nietypowych konstrukcji silników wewnętrznego spalania. Były to zarówno silniki wykorzystujące ruch posuwisto-zwrotny, jak i jednostki z wirującym tłokiem. O ile większość podobnych konstrukcji szybko przechodzi do historii nigdy niezrealizowanych wynalazków, to są i takie, które udowadniają, że w silnikach spalinowych drzemie jeszcze wiele możliwości. Przepowiadanie rychłego ich końca wydaje się dużą przesadą.

Ryszard Romanowski

Podczas ostatniego salonu samochodowego w Detroit doszło do sensacji. Podczas gdy zdecydowana większość wystawców prezentowała pojazdy elektryczne i hybrydowe, a o dieslach niemal się nie mówiło, na jednym ze stoisk zaprezentowano trójcylindrowy, dwusuwowy, sześciotłokowy silnik przeznaczony do trucka Ford 150. W dodatku o zapłonie samoczynnym. Jednostka ma być konkurencyjna dla dotychczas stosowanego dużego V8.

Achates engine

Trójcylindrowy, dwusuwowy silnik Achates Power

Przy podobnej, lub wyższej mocy i wartości momentu obrotowego ma zadowalać się znacznie mniejszą ilością paliwa i nieporównywalnie niższą emisją. Testy drogowe mają trwać to końca bieżącego roku. Być może podczas Detroit Motor Show 2019 poznamy ich efekty i konkretne dane techniczne.
Testowany m.in. w Fordzie silnik o przeciwstawnych tłokach jest jednym z trzech, które ostatnio skonstruowano w USA i którymi zainteresowali się przemysłowi potentaci.
Silniki z dwoma przeciwbieżnymi tłokami w każdym z cylindrów pojawiały się już w historii motoryzacji nie tylko jako projekty lub jednostkowe prototypy. Jedną z największych zalet takiego rozwiązania jest możliwość zmiany stopnia sprężania, w zależności od potrzeb. Brak głowicy i problemów z jej uszczelnieniem nie był jeszcze doceniany w pierwszych latach rozwoju motoryzacji, ponieważ wówczas zdejmowanych głowic nie stosowano.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 11 (134) listopad 2018