21 marca 2019


Podczas gdy wiele światowych firm rozpoczęło rywalizację na rynku samochodów elektrycznych, Polska ma markę doskonale rozpoznawalną i cieszącą się wielkim uznaniem na najbardziej wymagających rynkach świata, i to już od ponad czterdziestu lat. Błędne jest zatem obiegowe twierdzenie, że nie mamy już żadnej motoryzacyjnej marki. Pojazdy elektryczne to przecież również motoryzacja.

Ryszard Romanowski

Produkcję pojazdów elektrycznych rozpoczęto w nowo utworzonym wydziale fabryki samolotów WSK-PZL Mielec, już w 1971 roku. Pierwsze konstrukcje inż. Kazimierza Szaniawskiego powstały w roku 1970.  Efektowne elektryczne wózki golfowe zrobiły furorę na rynku, o którym marzą wszyscy wielcy producenci samochodów. To, o co przez długie lata, ze zmiennym szczęściem walczyły tak renomowane koncerny jak Volkswagen czy Toyota, Melexowi udało się niemal natychmiast. Niemal cała mielecka produkcja trafiała do USA. Ktoś może zarzucić, że porównanie pojazdów może zakrawać na dowcip. Uważam, że niekoniecznie. Można wymienić całą masę marek motocykli i samochodów, które na rynku amerykańskim nie potrafiły przetrwać nawet kilku miesięcy nie mogąc utrzymać standardów jakościowych lub po prostu wytrzymać ostrej walki konkurencyjnej. Melex znalazł niszę rynkową i udowodnił swoją jakość. 
W roku 1993 nastąpił podział WSK-PZL i Melex zaczął funkcjonować jako oddzielne przedsiębiorstwo. Nadeszły lata, w których najważniejszymi postaciami polskiego przemysłu stali się syndycy i likwidatorzy. Melex trwał. W 2004 roku przedsiębiorstwo zostało kupione przez Dorotę i Andrzeja Tyszkiewiczów. Powstała spółka jawna MELEX A&D Tyszkiewicz.  W tym miejscu warto przypomnieć postać Andrzeja Tyszkiewicza. Mgr inż. Andrzej Tyszkiewicz pracował jako technolog w FSO. W najgorszych dla fabryki czasach w roku 1990 został dyrektorem. Za jego rządów zakończono produkcję przestarzałego FSO 125p, przeprowadzono poważną modernizację Poloneza, wprowadzając modele Atu i Kombi, podpisano umowę z GM i rozpoczęto montaż Opli. Fabryka zaczęła dobrze funkcjonować i nic dziwnego, że zainteresował się nią koncern Daewoo. Koreańczycy widzieli w warszawskiej fabryce doskonałą bazę wypadową do podboju europejskiego rynku.  Andrzej Tyszkiewicz rozpoczął pracę jako chairman, kierujący centralą sprzedaży i serwisem Daewoo.

melex
 N.CAR z relingami dachowymi

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 12 (63) Grudzień 2012

Czytaj także:

Nowości Salonu Samochodowego w Genewie Nowości Salonu Samochodowego w Genewie
Podczas marcowego Genewskiego Salonu Samochodowego zaprezentowano osiemdziesiąt jeden premier. W zdecydowanej...
Miejscowe wzmocnienie formowanych wtryskowo przednich części SUV-ów Miejscowe wzmocnienie formowanych wtryskowo przednich części SUV-ów
(artykuł reklamowy)Produkowane przez koncern LANXESS termoplastyczne materiały kompozytowe Tepex wzmacniane...
Na marginesie Shanghai Car Show 2017 Na marginesie Shanghai Car Show 2017
Początki japońskiego, a następnie koreańskiego przemysłu motoryzacyjnego były z perspektywy...
O Lamborghini Miura opowiada Valentino Balboni O Lamborghini Miura opowiada Valentino Balboni
Legendarny kierowca testowy i mechanik Valentino Balboni urodził się 13 maja 1949 roku w Casumaro...