19 kwietnia 2019


Mark Newson – jeden z najbardziej wszechstronnych projektantów – w roku 2008 rozpoczął realizację projektów dla manufaktury Jaeger-LeCultre. Projektant pracujący wcześniej dla Apple, Forda, Ferrari i niezliczonej ilości słynnych firm różnych branż uznał, że projektowanie zegara Atmos jest jednym z największych wyzwań w jego karierze.

Ryszard Romanowski

Urządzenie mechaniczne najbardziej zbliżone do wyimaginowanego perpetuum mobile, mimo znanej zasady działania, ciągle kryje w sobie aurę tajemnicy. To zegar, który pozornie nie pobiera żadnej energii, a wskazywane przez niego fazy księżyca popełnią 24-godzinny błąd za 3821 lat.
Konstrukcja Atmosa przez lata przechodziła drobne ewolucje. Pierwsze serie pokazywały wyłącznie godziny i minuty. Obecnie mają takie funkcje, jak kalendarz i wskaźnik faz księżyca, który wprowadzono z kalibrem 555 w roku 1990. W 1996 r. zegar wmurowano w budynek fabryki.

Clocks; James Cox's perpetual motion self winding clock
Perpetual Motion James'a Cox'a, poł. XVIII w. Obok schemat jego przełącznika nakręcania.

Stosowane są różne kalibry, czyli mechanizmy, projektowane i budowane przez Jaeger-Le Cultre specjalnie dla kolejnych wersji zegara. Przez wielu Atmos, bez względu na jego serię i rok powstania, uważany jest za najdoskonalsze urządzenie mechaniczne skonstruowane przez człowieka. Od lat jest oficjalnym prezentem rządu Szwajcarii dla wybitnych ludzi.
W pełni docenić znaczenie konstrukcji można jedynie poznając jej tło historyczne. Historycy techniki szeroko opisują konstrukcje okrętów, maszyn parowych, obrabiarek, silników itp. Dość rzadko jednak doceniane są czasomierze. Tymczasem w epoce wielkich odkryć pomiar czasu był marzeniem zarówno królów jak i marynarzy. Trudno było mówić o nawigacji, gdy nie sposób było wyznaczyć długości geograficznej. Trudno było planować podboje kolonialne, kiedy dotarcie do odkrytych już lądów bywało po części dziełem przypadku. Nic dziwnego, że korona angielska obiecywała wysokie nagrody komuś, kto zbuduje użyteczny chronometr morski. Konstruowano wiele zegarów o różnych zasadach działania. Jednakże bajeczną wówczas sumę 20 tys. funtów od króla Jakuba VI zainkasował cieśla John Harrison w 1736 roku. Jego ciągle udoskonalane chronometry sprawdzały się na morzu. Określenie długości geograficznej przestawało być problemem.
Wcześniej, jeszcze w XVII wieku, wielu zegarmistrzów eksperymentowało ze zmianami ciśnienia i temperatury. Cornelius Drebbel z Niderlandów zbudował działający na tej zasadzie zegar, którego właścicielami stali się m.in. Jakub I i król czeski Rudolf II. Podobnie działające konstrukcje tworzyli Pierre de Rivaz, James Cox i John Joseph Merlin. Jego zegar Beverly działa bez ingerencji człowieka podobno od 1864 roku, na wydziale fizyki uniwersytetu Otaga w Nowej Zelandii. Zegar napędzają zmiany ciśnienia. Zasada działania wymagała ustawienia urządzenia w jednym miejscu, którym nie mógł być pokład przemieszczającego się okrętu.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 3 (138) marzec 2019