27 maja 2019


Motocykl już dawno przestał być u nas tylko środkiem transportu i jedynym pojazdem w rodzinie. Przed laty, obraz polskiej motoryzacji zmienił Fiat 126 p. W krajach Europy zachodniej nastąpiło to znacznie wcześniej. Brak zainteresowania małymi i praktycznymi jednośladami oraz rosnąca konkurencja japońska w segmencie szybkich, sportowych motocykli były powodem upadku wielu europejskich firm.

Ryszard Romanowski

Niektóre z zapomnianych w Europie modeli pojazdów długo jeszcze produkowano na licencjach w Azji, a szczególnie w Indiach. Skutery Vespa i Lambretta długo jeszcze przemierzały azjatyckie bezdroża. Obecnie, poszukiwane i odnawiane przez tamtejszych przedsiębiorców, wracają do Europy, jako cenne klasyki. Brytyjski Royal Enfield bez przerwy produkowany jest w Bombaju, a jego konstrukcja ciągle jest rozwijana. Jest on nie tyle koniecznym środkiem transportu, ale maszyną podnoszącą prestiż swoich właścicieli, postrzeganą podobnie jak Harley Davidson w USA. Okazuje się, że podobnym kultem nie tylko na subkontynencie indyjskim, cieszyła się Jawa, a raczej jej licencyjna wersja, sprzedawana pod marką Jezdi.

motorcycle jawa
Indyjska Jawa Classic

Często jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, że Indie to nie tylko obszar biedy i „święte krowy”. To kraj z ogromną grupą osób tzw. klasy średniej; klasy która dopiero w Polsce powstaje. Przekonał się o tym jeden ze znajomych wielbicieli klasycznej motoryzacji. Przed laty wyruszył na wyprawę do Indii, w celu zakupu dobrze utrzymanego auta z czasów kolonialnych. Okazało się, że jest ich dużo, tylko z cennymi egzemplarzami właściciele nie chcą się rozstać. – Piękne MG Midget stało w garażu obok nowego Mercedesa, bo dla właściciela miało wartość sentymentalną, podobnie jak doskonale utrzymana BSA z lat czterdziestych – opowiadał. W Indiach dziennie sprzedaje się 54.750 motocykli. Podobno kiedyś było więcej, bo obecnie panuje kryzys (w Polsce zarejestrowanych jest 2.700.000 moto­cykli i motorowerów)...
Trudno aby tak chłonny i zróżnicowany rynek nie wywoływał zainteresowania ogromnych miejscowych koncernów, z których wiele zajmowało się dotąd produkcją niewielkich jednośladów. Rosnąca sprzedaż Royal Enfielda i motocykli z importu spowodowała zdecydowane działania koncernu Mahindra. Być może Anupam Thareja i jego współpracownicy obserwowali nieporadne próby odrodzenia czeskiej Jawy po roku 1990. Marka kultowa, zarówno w Czechach, jak i Indiach przestawała istnieć, mimo prób aliansu z Cagiva i stosowania japońskich silników jednocylindrowych. Podobne koleje losu przechodziła brytyjska BSA. Mahindra wykupiła prawa do obu marek. W ubiegłym roku zadebiutowała Jawa Motorcycle India. Zaprezentowano dwa modele motocykli. Pięknie wykończoną chromem wersję Classic i lakierowaną Forty Two. Krótko po premierze indyjska sieć sprzedaży przekroczyła liczbę 70 dilerów.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 4 (139) kwiecień 2019