22 sierpnia 2019


Drodzy Czytelnicy,

Jak trafnie opisywał przed laty prawa dziejowe wybitny ich znawca, prof. Feliks Koneczny: Rewolucjonista zajmuje się dobrem „całej ludzkości”(...) A że ludzkość nie istnieje, ani historycznie ani socjologicznie – więc nie może zająć żadnego stanowiska wobec kochających ją rewolucjonistów. Robią się więc oni sami reprezentantami całej ludzkości i stąd prosty wniosek, że służbą dla ludzkości jest służba rewolucji.
W dzisiejszym świecie mamy całe zastępy takich, którzy służą ludzkości. I tak się w tej służbie zapamiętują, że pojedynczego człowieka nie zauważają. W sumie to nic dziwnego, wszak jednostka zerem, niczym, w myśl marksistowskich koncepcji; widać to także i w działaniach naszych rodzimych rewolucjonistów, dzierżących władzę w Polsce. Wszelkie decyzje podejmowane są wobec różnych grup społecznych czy zawodowych, ale nie wobec ludzi. A przecież wprowadzane opresyjne przepisy wyrządzają krzywdę konkretnym ludziom, a nie bezosobowym grupom. Wpędzają w ruinę Kowalskiego i Malinowskiego i jego rodzinę: żonę, dwie córki i chorą matkę; doprowadzają do upadku przedsiębiorstwo Nowaka i przez to przyczyniają się do jego choroby, może śmierci; zmuszają do emigracji całe polskie rodziny.
Za te krzywdy, wyrządzone nie bezosobowym grupom, ale konkretnym osobom, przyjdzie jednak kiedyś tym, którzy tak beztrosko rozporządzają dziś cudzym dobrem, zdać rachunek.

Zapraszam do lektury kolejnego wydania naszego magazynu.

 

Przemysław Zbierski