22 września 2019


Wspominając czasy, gdy żeglarstwo było polskim sportem narodowym, wielu z nas ciągle wypatruje jachtu, który zastąpiłby dawne Cadety i Omegi. Musiałby to być projekt realizowany podobnie jak w motoryzacji, np. Omega X generacji, która miałaby najlepsze cechy pierwowzoru, uzupełnione o wymagania drugiej dekady XXI wieku.

Ryszard Romanowski

Na zabiegi konserwacyjne drewnianych kadłubów brakuje zwykle czasu, ale często i wiedzy, bo fach szkutnika stał się tak rzadki jak np. zegarmistrza. Nic dziwnego, że w konstrukcji jachtów królują kompozyty, głównie poliestry z włóknem szklanym.

fusion2

Wypełnienia węglowe i aramidowe w kompozytach epoksydowych raczej nie staną się materiałem używanym w budowie jachtów, o których mówimy, ze względu na cenę. Następca Cadeta i Omegi musi być niedrogi i dostępny, podobnie jak pierwowzory konstrukcji Jackie Holta i Juliusza Sieradzkiego.

Tańsze od kompozytów
Należy również wziąć pod uwagę trendy rynkowe. Okazuje się, że produkcja jachtów żaglowych w ostatnich dziesięcioleciach notowała tendencję spadkową, na korzyść jachtów motorowych. Obecnie ilość jachtów żaglowych w produkcji jachtów ogółem szacuje się na około 15 procent. Jacht motorowy jest znacznie droższy w eksploatacji, ale jego prowadzenie nie wymaga żeglarskiej finezji i wiedzy. Nie jest aż tak zależny od wiatru, fali i kaprysów pogody. Jest wygodniejszy, a z roku na rok nabywcy coraz bardziej cenią wygodę. Istnieją również mody, które wpływają na ewolucję konstrukcji. Obecnie nawet najmłodszych żeglarzy nie zadowoli już prosty kadłub, taki jak np. Cadeta. Niewielkie jachty bogato czerpią z konstrukcji regatowych. Zwracają uwagę zdecydowanie zarysowanymi kantami, przełamaniami w kadłubie, pionową, a nawet ostrokątną linią dziobu, sprawiającą w niektórych przypadkach, że jednostka ma większą długość linii wodnej niż pokładu. Nie sposób również nie zauważyć coraz większej popularności katamaranów i stosowania hydropłatów. Jednakże takie projekty są już znacznie droższe.
Za tani i niekłopotliwy, jeżeli chodzi o konserwację, uważa się jacht z kompozytu. Tymczasem od lat powstają kajaki z polietylenu, dlaczego więc z tego materiału nie budować małych jachtów? To jedno z najpopularniejszych tworzyw jest zagrożeniem dla oceanów. Ogromna część unoszących się w morzach śmieci to właśnie odpady polietylenu. Jak na ironię tworzywo to jest jednym z najlepszych materiałów konstrukcyjnych, nie tylko dla niewielkich jednostek pływających. Być może przyszłe pokolenia będą załamywać ręce nad naszą gospodarką, która marnuje doskonały materiał konstrukcyjny – na opakowania.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 7/8 (142/143) lipiec/sierpień 2019