17 października 2021


Drodzy Czytelnicy,

Co roku, w letnim okresie, już niejako tradycyjnie, spotykają nas te same – pełne nieukrywanego zdziwienia reakcje różnych znajomych (bliższych i dalszych) wracających z wyjazdu „gdzieś w Polskę”: „– Nie zdawałem sobie sprawy, jak tu jest pięknie...” „– Nawet nie wiedziałem, że u nas są tak wspaniałe miejsca...”. „Byłem w Egipcie, Malezji, na Majorce i na Teneryfie, ale tu jest genialnie!...” itd. itp.
Podobnie też bywa w odniesieniu do owoców pracy rodzimych konstruktorów. Wiedza o ich dokonaniach jest też często znikoma – tak jakby nie było „społecznego interesu” w nagłaśnianiu ciekawych i często innowacyjnych koncepcji. W Polsce tzw. ludowej, po II wojnie światowej, to było zrozumiałe – nie można było być lepszym od „przodowników ludzkości”, w żadnej dziedzinie, ale dzisiaj? Trudno uwierzyć, że to tylko tak, siłą inercji.
Nadchodzący miesiąc – wrzesień, też przypomina nam o wybiórczym postrzeganiu rzeczywistości w naszej Ojczyźnie. Jeszcze trzydzieści lat temu, data 17.09. była przecież niepoprawna politycznie. Teraz owszem, można o agresji sowieckiej mówić głośno, ale z kolei jakby wstydliwie ukrywa się w mrokach niepamięci triumf króla Jana Sobieskiego spod Wiednia (12 września), który na czele polskiej husarii ocalił chrześcijańską Europę od tureckiej niewoli.
I tak jak w przypadku tych pięknych miejsc wakacyjnych, tak i w tym wypadku, gdyby chcieć sprawdzić, to mogłoby okazać się, że Waterloo, Stalingrad czy Verdun są przez wielu lepiej znane i pamiętane niż dokonania Lwa Lechistanu.
Należy zatem bardzo się starać, aby prawdziwe wspaniałości – czy to z obszaru historii dziejów, czy architektury, pięknej przyrody czy wreszcie konstrukcji i wynalazczości, nie ulegały zapomnieniu. Zasługują bowiem na naszą pamięć i szacunek.

Głównym tematem tego wydania jest współczesne konstruowanie i projektowanie, pozycja i możliwości konstruktorów w naszym kraju.  Podczas pracy nad przygotowaniem tego materiału mogliśmy zauważyć jak wiele emocji łączy się z tą tematyką – jej rozumieniem w Polsce i naszą obecną sytuacją. Mamy nadzieję, że zechcą Państwo włączyć się do dyskusji i znajdą chwilę na przesłanie nam swoich uwag na ten temat. Szczegóły – wewnątrz numeru.

Zapraszam do lektury,


Przemysław Zbierski