21 października 2021

Drodzy Czytelnicy,

Doskonałość budzi podziw, zachwyca, cieszy – doskonałość techniczna, perfekcja kształtów, mistrzostwo wykonania. Zdawałoby się, że jest na tyle pociągająca sama w sobie, że nieodparcie skłania do pracy, by samemu tworzyć dzieła doskonałe i stawać się doskonalszym na różnych polach. Ale niestety tak nie jest. Bardziej pociąga dzisiejszego człowieka lenistwo, gnuśność i bylejakość.

Bylejakość to jedna z groźniejszych chorób, jaka trawi dzisiejsze społeczeństwo: byle jakie wychowywanie dzieci byle jakich rodziców, byle jakie więzi rodzinne i towarzyskie, byle jaka nauka w szkołach i takie samo nauczanie; byle jakie wymagania wobec pracowników, byle jaka praca i byle jakie owoce takiej pracy. Byle jakie życie byle jakich ludzi...
Smutne to niestety, ale jeśli się rozejrzymy wokoło i zastanowimy trochę, to zauważymy, że tak właśnie rzeczy się mają.

Oczywiście, i na szczęście, są jeszcze tacy, którym się chce – naprawdę i na poważnie (choć czasem „po ludzku” może się to wydawać trudne do zrozumienia), i to na nich spoczywa ciężar całej współczesnej rzeczywistości. Dla takich też ludzi, oczywiście w zakresie ograniczonym przez branżową tematykę, tworzymy nasze czasopismo.

Nie dajmy się zarazić wirusem bylejakości. Niech każdy stara się być jak najlepszy w tym co robi – jako pracownik, przedsiębiorca, nauczyciel, student i przede wszystkim też – jako ojciec, mąż, człowiek.

Przemysław Zbierski