27 września 2022


Po raz pierwszy w historii marki Ferrari skonstruowano auta nawiązujące wyglądem do zwycięskich maszyn z lat minionych. Zwykle w Maranello buduje się samochody zarówno stylistycznie, jak i mechanicznie wyznaczające drogi rozwoju swoich klas. Tymczasem niedawno Ferrari Design Center nawiązało do legendarnych modeli z lat 1950-1960 Monza 750 i 860.

N9 car Ferrari SP3JC 1

Zmieniła się oczywiście technologia i zamiast aluminium użyto kompozytów włókna węglowego. Najnowsze Ferrari Monza występuje w jednomiejscowej wersji SP1 oraz dwumiejscowej SP2. Napędzane jest 12-cylindrowymi silnikami w układzie V, rozchylonym o 65 stopni. Z pojemności 6496 ccm uzyskano 810 KM przy 8500 obrotów/min. Samochody o masie około 1500 kg rozpędzają się od 0 do 100 km/h w 2,9 sek., a od 0 do 200 km/h w 7,9 sek. Za ich kierownicą można się poczuć trochę jak w najnowszej, a trochę jak w dawnej F1. Auta powstaną w ściśle limitowanych seriach, a ich cen firma nie podaje. Na pewno będą one niższe niż dawnych modeli Monza, których ceny szybują z aukcji na aukcję, przekraczając 30 mln euro. W dodatku uszkodzenie nowego modelu podczas jazdy na torze nie będzie tak kosztowne i deprymujące, jak szacownego klasyka. Miłośnikom nieco mniej ekstremalnych wrażeń zaoferowano również limitowaną wersję SP3J3.

www.mediaferrari.com