23 października 2021


8 grudnia odbyła się premiera autonomicznego ciągnika rolniczego o napędzie elektrycznym, opracowanego przez amerykańską firmę Monarch Tractor. Nie ulega wątpliwości, że uprawa roli, obejmująca szereg powtarzalnych zabiegów wykonywanych na ograniczonym terenie, stanowi idealne pole do zastosowania rozwiązań autonomicznych, o czym pisaliśmy na łamach lutowego wydania Projektowania i Konstrukcji Inżynierskich z 2019 roku.

monarch3

Monarch Tractor, wykorzystując najnowsze osiągnięcia w dziedzinie systemów autonomicznych w pojazdach, jak też rozwiązania typu machine learning, stawia sobie za cel zwiększenie wydajności prac rolnych przy jednoczesnej redukcji kosztów eksploatacji.
Zaprezentowany ciągnik ma funkcjonować w oparciu o zaprogramowane scenariusze, jednocześnie wykonując zadane prace i gromadząc dane na temat upraw. Napęd elektryczny o mocy 40 KM (z możliwością krótkotrwałego osiągnięcia maksymalnie 70 KM) wraz z instalację hydrauliczną o wydatku 45 l/min i wałem odbioru mocy (450 rpm) pozwala na obsługę podstawowych urządzeń o masie do 1 t. Akumulatory wystarczają na 10 godzin pracy ciągłej, a ich naładowanie zajmuje 4 do 5 godzin, przy napięciu 220 V. Do układu elektrycznego traktora można także podłączać urządzenia zewnętrzne, wówczas pełni on rolę polowego generatora prądu. Monarch jest wyposażony w systemy monitoringu, umożliwiające automatyczne zliczanie roślin i zwierząt, jak też gromadzenie dziennie nawet 240 GB danych diagnostycznych, wykorzystywanych do prognozowania plonów w komputerowym systemie rolnictwa precyzyjnego.
Ciągnik przystosowano do pracy autonomicznej w każdych warunkach pogodowych, w dzień i w nocy, zarówno pojedynczo, jak i we współpracy z innymi maszynami tego typu. Nad bezpieczeństwem operacji czuwa układ kamer i czujników w zakresie 360°, zatrzymujący pojazd przy napotkaniu przeszkody. System zdalnie powiadamia operatora o zdarzeniu, wysyłając raport ze zdjęciem. Monarch jest opcjonalnie sterowany przez operatora z kabiny, bądź przy pomocy gestów. Z kolei w trybie cienia ciągnik podąża za człowiekiem, zatrzymując się za każdym razem, gdy ten przystaje. To dobry przykład sytuacji, w której przy użyciu traktora można samemu wykonać czynności wymagające normalnie dwóch osób (np. kierowcy i operatora sprzętu).
Monarch ma kosztować 50 tysięcy dolarów, a jego zakup, zdaniem producenta może zwrócić się już w ciągu trzech lat (przy takich czynnikach jak stawka godzinowa kierowcy 20 $ i czas pracy 1000 h rocznie). W przyszłym roku mają zostać przeprowadzone próby testowego ciągnika u pierwszych klientów, a w tzw. międzyczasie trwa już przedsprzedaż pierwszej serii produkcyjnej.

monarchtractor.com