22 października 2021


Zbliżając się do salonu lotnictwa Air Passion na tegorocznym poznańskim Motor Show można było odczuć pewne rozczarowanie, bo już z daleka było widać, że powierzchnia ekspozycji jest znacznie mniejsza niż przed rokiem. Wystarczyło jednak podejść bliżej aby zachwycić się wystawową repliką Albatrosa z szachownicami na skrzydłach i schowanym nieco za nim przepięknym Nieuportem 11 we francuskich barwach.

Ryszard Romanowski

Nieuport-11

Nieuport 11 już prawie gotów

Replika Nieuporta (i związana z nią historia) okazała się prawdziwą gwiazdą salonu. Samolot jest dziełem pana Krzysztofa Cwynara, który zaraża swoją pasją do latania i odtwarzania samolotów z okresu I wojny światowej. Pierwszym dziełem konstruktora amatora był ultralekki GP 5. Dopiero pod koniec jego budowy doszedł do wniosku, że warto by zdobyć uprawnienia lotnicze. Licencję, jak wielu naszych pilotów, uzyskał w Czechach, bo szybciej, łatwiej i taniej. Poznając historię konstruktora przypomniałem sobie jak na jednym ze zlotów  władze Aeroklubu Polski przyleciały samolotem zarejestrowanym w Czechach, z tego samego powodu. Kiedy u nas będzie szybko, łatwo i tanio – nie wiadomo. Tym bardziej należy podziwiać konstruktorów, którzy budują pojazdy powietrzne wiedząc co ich czeka zanim wzbiją się w przestworza. W Poznaniu przykładem batalii z lotniczą biurokracją była zlokalizowana nieopodal Nieuporta, opisywana na naszych łamach, Fregata.
Powróćmy do pana Krzysztofa, który zaczął realizować swoje marzenia o lataniu.
– Nic tak nie fascynuje jak samoloty I wojny światowej – mówi. Rzeczywiście, pionierzy lotnictwa, którzy w warunkach wojennych musieli szybko przestać być pionierami i staczać coraz brutalniejsze potyczki na coraz doskonalszych maszynach fascynować będą jeszcze wiele następnych pokoleń.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 4 (79) kwiecień 2014