17 października 2021


Gdy na ulicy zobaczymy motocykl w którym spod zbiornika paliwa wystają głowice – po jednej z każdej strony – prawie na pewno będzie to maszyna włoskiej marki Moto Guzzi. Ustawiony wzdłużnie silnik V2 (czyli z cylindrami stojącymi w podwoziu poprzecznie) jest wizytówką tej firmy od początku lat 60-tych. Od lat 70-tych najbardziej znany model producenta z Mandello del Lario nosi nazwę California i ma z tym amerykańskim stanem wiele wspólnego. Niedawno ukazało się najnowsze Guzzi kontynuujące tradycję tego modelu.

Włodzimierz Kwas

Wielu Amerykanów ma włoskie korzenie. Zapewne właśnie sentyment do Starego Kraju decydentów o właśnie takim pochodzeniu zdecydował, że w słonecznej Kalifornii w roku 1970 przeprowadzono testy przydatności dla policji włoskich motocykli Moto Guzzi. Modele V7 Police przeszły testy pomyślnie i to zaowocowało poważnym zakupem dokonanym przez policję w Los Angeles. Od tej chwili „Gutki” (tak w Polsce powszechnie określa się maszyny tej marki) pełniły tam służbę przez ponad czterdzieści lat, jak mówi firma – „patrolując amerykańskie autostrady i eskortując królów oraz prezydentów”. Z pewnością dzięki temu cywilna wersja motocykla o nazwie California, która ukazała się rok później, odniosła poważny rynkowy sukces.

California-Touring

Model California Touring jest sztandarową maszyną Moto Guzzi

Wydaje się, że cała sprawa zakupu właśnie włoskich motocykli policyjnych może być nieco naciągana, skoro rodzima, wielka i znana wytwórnia Harley-Davidson również takie produkuje. Ale nie, Harleye używane powszechnie przez policję w wielu stanach w tamtym okresie były wyraźnie gorsze od Moto Guzzi. Tę tezę potwierdził kilkanaście lat później wielki zakup przez władze kilku stanów japońskich motocykli Kawasaki KZ 1000 P (Police), które były wprost niezniszczalne i obok świetnych osiągów przejeżdżały ponad 200.000 mil bez naprawy głównej.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 6 (81) czerwiec 2014