21 października 2021

 

Drodzy Czytelnicy,

Sienkiewicz pewnie nie pisałby tak jak pisał, gdyby nie czytał Paska i jego pamiętników. Bach i Brahms czerpali pełnymi garściami z Couperina, a obrazy Giotta zachwycały i inspirowały prawie wszystkich w późniejszych epokach. Badania naukowców dążące do poznania rzeczywistości czy ujarzmiania żywiołów, też znajdowały kontynuatorów. Każdy z nieprzeciętnych twórców korzystał z dorobku swoich poprzedników i mistrzów. Choć zmieniały się style i epoki, podstawa pozostawała ta sama – poprzez swoje dzieła i pracę przekazywać piękno, dobro, prawdę.
Rewolucja ma cele krańcowo przeciwne. Toteż dziś, w dobie ciągłych rewolucyjnych przemian, nie tylko promowane jest zło, kłamstwo i brzydota, ale i podejmowane są wysiłki aby nie przekazywać tego co dobre. Każdy kto posiadł jakąś pożyteczną wiedzę, znajomość zasad tworzenia, wyczucie harmonii i kompozycji, z pewnością ma wiele do przekazania innym. Cóż jednak, gdy żyjemy w czasach tajemnic zawodowych, restrykcyjnych praw autorskich i zwykłego skąpstwa, które nie pozwalają na dzielenie się tym co wartościowe?
W warstwie sztuki prawdziwe piękno jest przekazywane niejako w podziemiu, bo oficjalna „sztuka”, obecna szeroko w mediach, nie ma z pięknem nic wspólnego – czy to literatura, czy muzyka, czy malarstwo – wszędzie jest tak samo. Wszak rewolucyjna sztuka, według jej twórców i apologetów, jest tylko jedną z wielu form komunikacji, jak np. wycie pijanych pod budką z piwem, albo bazgroły namazane sprayem na płocie. Jeśli chodzi o przekazywanie prawdy rzecz ma się podobnie (podział na oficjalny i „podziemny” obieg). Inaczej jest w sferze technicznej, gdzie dzielenie się doświadczeniem mogłoby przynieść dobro innym. Tylko że mało kogo obchodzi dziś dobro drugiego.
Na szczęście jednak są jeszcze tacy, którzy poważnie traktują obowiązek przekazywania tego, co sami poznali i czego nauczyli się od innych.  

Na łamach październikowego wydania Projektowania i Konstrukcji Inżynierskich przedstawiamy  wyniki prac projektowo-badawczych, przeprowadzonych w Instytucie Maszyn Przepływowych PAN nad prototypem hydrozespołu z turbiną wodną o wysokiej sprawności energetycznej, piszemy o systemach wizyjnych w robotyce, jako następcach mechanicznych systemów pozycjonujących, opisujemy jak wygenerować siatkę powierzchniową fragmentu katalizatora samochodu osobowego (w programie ANSYS Fluent Meshing), a w cyklu „Projektowanie aut od kuchni” ujawniamy kulisy powstawania drzwi przesuwnych Forda Grand C-Max.
Ponadto – jak zwykle – projektowanie i modelowanie w CAD, ciekawe konstrukcje i in.

Zapraszam do lektury,

Przemysław Zbierski