22 października 2021


Silniki dwusuwowe królowały w niższych pojemnościach skokowych przez dziesięciolecia. Jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku rozwijano konstrukcje większych pojemności przeznaczone do samochodów. Dwusuwy miały niezaprzeczalne zalety. Jedną z nich była prostota budowy, a co za tym idzie niższe koszty produkcji od silnika czterosuwowego. Poza tym pozwalały na osiąganie znacznie wyższej mocy z litra pojemności. Okupione to było zwiększonym zużyciem paliwa i toksycznym składem spalin.

Ryszard Romanowski

Smarowanie dwusuwów odbywało się przy pomocy oleju dodanego do paliwa. Wprowadzenie dozowników nie wpłynęło na znacząca zmianę składu spalin. Podobnie jak rozrządy realizowane przy pomocy zaworu membranowego lub obrotowego zwanego stawidłem. Przez lata rozwoju zmieniał się system przepłukiwania, od prostego poprzecznego, poprzez zwrotne, zwane również pętlicowymi, z różną ilością kanałów, wielostrumieniowe, przelotowe, sprężane dodatkowym tłokiem itd. Przez cały czas rozwoju silnika dwusuwowego jednym z ważniejszych parametrów była tzw. szkodliwa pojemność skrzyni korbowej, miejsca w którym odbywało się wstępne sprężenie mieszanki. Nie próbowano dokonywać przełomowych zmian i już w latach siedemdziesiątych dwusuwy zaczęły stawać się domeną wyłącznie najmniejszych jednośladów i sprzętu takiego jak np. piły łańcuchowe.

Przewod-wydechowy
Przewód wydechowy jest wypełniony gazami spalinowymi z poprzedniego cyklu o ciśnieniu atmosferycznym. W cylindrze znajdują się świeże gazy spalinowe pod ciśnieniem.

Wpłynęły na to również dyktowane przez wielkich producentów zmiany regulaminów sportowych. Szybkie dwusuwy królewskiej niegdyś klasy 500 w wyścigach motocyklowych zastąpiły czterosuwy. Zachowanie osiągów poprzedników wymogło podwójne zwiększenie pojemności skokowej. Podobnie dzieje się w innych sportach motocyklowych. Ciekawe, że bardzo kłopotliwy w porównaniu z dwusuwem silnik o wirującym tłoku, zwany silnikiem Wankla, rozwijany tylko przez firmę Mazda, został wycofany z produkcji dopiero w 2012 roku, ponieważ bez kosztownych zmian nie był w stanie sprostać normom czystości w stylu Euro VI. Według krążących pogłosek pieniądze, które miałyby zasilić prace nad silnikiem do niszowego, sportowego modelu firma wolała poświęcić na znacznie lepiej sprzedający się system Skyactiv. Przy czym nikt z przedstawicieli Mazdy nie mówi, że Wankla odłożono do lamusa. Nasuwa się pytanie, dlaczego skomplikowany w porównaniu do dwusuwu silnik z wirującym tłokiem można było wprowadzić w XXI wiek, a prosty silnik dwusuwowy odesłany został do muzeum.
Współcześni wynalazcy, nawet dysponujący niewielkimi możliwościami laboratoryjnymi i oczywiście finansowymi, starają się jednak zastąpić biura projektowe wielkich koncernów.
Twórcą ciekawego rozwiązania silnika dwusuwowego o płukaniu pulsacyjnym jest pan Walenty Rosiński. Jego konstrukcja pozbawiona jest skrzyni korbowej służącej do wstępnego sprężania mieszanki. Silnik przepłukiwany jest czystym powietrzem.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 10 (85) październik 2014