22 października 2021


Drodzy Czytelnicy,

Jak przypominają nam rozmaite popularne definicje, patriotyzm to postawa umiłowania i oddania własnej ojczyźnie, i charakteryzuje się przedkładaniem dobra ojczyzny nad korzyści osobiste. Już z tego tylko widać, że to postawa bardzo dziś niepopularna. Chociaż, jak uczy historia, nie dotyczy to tylko czasów obecnych. Biskup Krasicki pisał przeszło dwieście lat temu: Święta miłości kochanej ojczyzny, czują cię tylko umysły poczciwe! A że tej poczciwości dziś nie ma już prawie nic, to i patriotyzm jest w niełasce, a przez różnych zagubionych ludzi przezywany jest wręcz obskurantyzmem i zacofaniem. Dużo się mówi o patriotyzmie jak zwykle przy okazji Święta Niepodległości – w telewizji, radiu, z trybun, na różnych wiecach. I tak w zasadzie to nie wiadomo dlaczego, bo przecież patriotyzm jest wyszydzany na co dzień w mediach, szkołach, opluwane są polskie tradycje, wiara, obyczaje, w teatrach, kinach, galeriach. Chyba tylko po to, żeby przekonać wszystkich, że teraz to musi być już taki inny patriotyzm – nowoczesny, poprawny politycznie i koniecznie neutralny światopoglądowo.
Ale patriotyzm od wiary oddzielić trudno. Dla katolika bowiem miłość ojczyzny jest cnotą nakazaną – nie można kochać Boga nie kochając własnej ojczyzny. Patriotyzm jest zatem częścią religii katolickiej, podobnie jak miłość bliźniego i uczciwość. Wiara nasza uczy, żeby dla tej ojczyzny ziemskiej pracować pilnie i wytrwale, żyć uczciwie, w prawości, czystości duszy i sumienia. Rozumieli to ludzie przez wieki całe, rozumieli wielcy Polacy, których szczególniej w listopadzie wspominać nam dane, jak pierwsza polska klaryska, błogosławiona księżna Salomea, jak król Jan Sobieski, pogromca Turków spod Chocimia czy wreszcie jak św. Stanisław Kostka patron Polski. Bądźmy wierni tym nakazom i my, bez względu na wszystko. Nie byłaby bowiem nasza ojczyzna w takim nieszczęsnym położeniu jak jest, jeśliby każdy Polak mógł jej powtórzyć za wspomnianym Krasickim:
Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

Zapraszam do lektury najnowszego wydania Projektowania i Konstrukcji Inżynierskich, w którym m.in. opisujemy jak wygląda projektowanie samonośnego nadwozia samochodowego, przyglądamy się bezzałogowym wielowirnikowcom i ich strukturze, piszemy o roli badań trwałościowych w weryfikacji konstrukcji inżynierskich, a także – jak kształtować połączenia klejone tworzyw sztucznych. Ten ostatni artykuł to fragment właśnie ukończonej książki pana Marka Bernaciaka, która jeszcze w tym roku ma zostać wydana.

 

Przemysław Zbierski