22 października 2021


Drodzy Czytelnicy,

Na czym budujemy nasze konstrukcje? Czy na solidnych podstawach czy raczej na byle czym, co akurat jest do dyspozycji? Przy maszynach, budowlach, urządzeniach względnie łatwo jest zadbać o odpowiednie fundamenty, żeby konstrukcja była trwała i solidna. A jak jest w życiu współczesnego człowieka? Na czym buduje swoją przyszłość, małżeństwo, rodzinę, środowisko? Najczęściej niestety na niczym. Po prostu nie buduje. Nie czuje się kowalem własnego losu, odpowiedzialnym za swoje wybory. W pracy jest taki, w domu inny, wśród znajomych jeszcze inny, w zależności od okoliczności. I tak naprawdę nie czuje się dobrze nigdzie. Stąd częste frustracje, humory, huśtawki nastrojów itd. W pracy – wypalony, w domu – niedoceniany, wśród kolegów – niezrozumiany. A tak naprawdę to on sam siebie nie rozumie. Gorzej, jeszcze się nad sobą nie zastanawiał – jaki jest cel jego życia i czy to co robi, z kim żyje i jak żyje służy temu celowi?
Człowiek współczesny nie posiada życia wewnętrznego. Pozostają mu zaledwie wewnętrzne konflikty – pisał Gomez Davila. A pić, jeść i używać, a nawet – uwaga: pracować – to nawet zwierzęta potrafią.
Gdy nie ma życia wewnętrznego, to tak właśnie, jakby brakowało fundamentów i solidnej podstawy w konstrukcji. A taka budowla długo się nie ostoi.

Przed Państwem setne wydanie (i sto pierwsze jednocześnie) Projektowania i Konstrukcji Inżynierskich. Przy okazji tego skromnego jubileuszu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy wnieśli wkład w tworzenie naszego miesięcznika; szczególnie tym, którzy mimo powszechnej interesowności na każdym niemal polu chcieli dzielić się swoim doświadczeniem i służyć innym, przybliżając rozmaite aspekty projektowania, konstruowania, procesów technologicznych i in. Mam nadzieję, że z takim zapleczem, mając coraz solidniejszy fundament, będziemy rozwijać się i doskonalić, dla Państwa – rosnącej wciąż grupy naszych Czytelników.

Zapraszam do lektury,
Przemysław Zbierski