23 października 2021


Współczesny przemysł samochodowy to ogromne, wielomarkowe koncerny, posługujące się zbliżonymi technologiami wielkoseryjnej produkcji. Wbrew zapewnieniom marketingowców, różnice pomiędzy autami różnych marek powoli się zacierają. Odmiennie stylizowane blaszane nadwozia kryją podobną mechanikę.

Ryszard Romanowski

Nasuwa się pytanie, czy jest na rynku jeszcze nieco miejsca dla małych, niezależnych firm? Czy dysponując wiedzą, energią i uporem można dziś jeszcze stworzyć samochodową legendę, może nie taką jak Ferrari, ale chociażby jak Koenigsegg? Historia kilku stosunkowo niedawno założonych manufaktur potwierdza, że tak – można zaistnieć na rynku samochodowym, chociaż zapewnienie tzw. płynności finansowej w przypadku młodej i nieznanej firmy nie będzie proste.

Gumpert Apollo
Gumpert Apollo

Oferta drogich i produkowanych w niewielkich seriach samochodów powinna dotrzeć do bardzo bogatych kolekcjonerów. Nie jest to łatwe, jeżeli nawet producenci tak wyrafinowanej konstrukcji jak Bugatti Veyron twierdzą, że słono dopłacają do każdego zbudowanego i sprzedanego samochodu. Tymczasem co jakiś czas pojawiają się nowe, niszowe marki specjalizujące się głównie w tzw. super- lub hiper-samochodach. Często zdarza się, że firma zaspokoić ma tylko ambicje bardzo bogatego właściciela i szybko znika. Taki los spotkał rosyjską Russo Balt i kilka marek z krajów arabskich. Według wypowiedzi przedstawicieli firm Bugatti i Ferrari, wśród klientów kupujących najszybsze auta przeważają bogaci kolekcjonerzy, którzy już mają około dziesięciu samochodów. Przyciągnąć ich mogą niespotykane w innych firmach rozwiązania techniczne, styl i sukcesy sportowe. O te ostatnie jest zwykle najtrudniej, bo rywalizacja na torach z uznanymi markami ujawnia wszelkie słabości, zarówno konstrukcji, jak i zespołu.

Niemal 1100 KM z Chorwacji
Jedną z nowych marek, która umacnia się na rynku najszybszych samochodów jest Rimac. Założył ją w 2009 roku Chorwat Mate Rimac. W niewielkiej firmie zatrudnił fachowców pracujących wcześniej dla Pininfariny i Magna Steyer. Postawiono na napęd elektryczny. Pierwszy samochód nazwany Concept One zaprezentowany został w 2011 roku i od razu uznany za najszybszy na świecie. Produkcję rozpoczęto w 2013 roku, po prezentacji podczas salonu IAA we Frankfurcie nad Menem. Pierwszy samochód sprzedano do Hiszpanii.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 6 (105) czerwiec 2016