23 października 2021


Zaprezentowany przed rokiem przez niewielką firmę lotniczą Cobalt Aircraft samolot C50 Valkyrie wzbudził ogromne zainteresowanie zarówno prywatnych pilotów, jak i technicznych mediów. Uznano go nawet – w dorocznym rankingu Popular Science – za amerykańską innowację roku 2016 w kategorii transport. Tymczasem amerykańska FAA czyli Federal Aviation Administration, odpowiednik polskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego, ma do maszyny wiele zastrzeżeń.

Ryszard Romanowski

Samolot skonstruował francuski inżynier lotniczy David Loury. Jest on absolwentem Ecole Nationale Superieure des Mines w Nancy oraz Georgia Institute of Technology. W roku 2001 uzyskał licencję pilota. Zatrudniono go w firmie Altran, gdzie specjalizował się w doradztwie lotniczym. Prace nad samolotem rozpoczął ponad dziesięć lat temu w Paryżu. W 2008 roku założył w San Francisco firmę Cobalt, w której powstało pięć udanych prototypów.

Cobalt Valkyrie C50

Założeniem  projektu było stworzenie nowej klasy eleganckich, szybkich, bezpiecznych, a przy tym łatwych w pilotażu maszyn. Coś w rodzaju współczesnych samochodów luksusowych o zachwycającym nadwoziu, perfekcyjnie wykończonym i zaprojektowanym wnętrzu, doskonałych osiągach, a jednocześnie łatwych do opanowania dla kierowcy o przeciętnych umiejętnościach. Efektem stała się maszyna, która po raz pierwszy odbyła lot nad San Francisco w listopadzie 2015 roku, a obecnie jest egzemplarzem pokazowym dla nowych klientów.
Maszyna zbudowana w układzie kaczki jest jednym z najszybszych samolotów napędzanych silnikiem tłokowym. Wpływ na jej kształt miały linie myśliwców z drugiej wojny światowej. Wykończenie wnętrza inspirowane było kabinami samochodów Maserati i Mercedes. W kabinie znajdują się ręcznie szyte skórzane fotele dla pięciu osób, schowek do kijów golfowych, a przeszklenie gwarantuje wszystkim przebywającym w kabinie znakomitą widoczność. Wnętrze bardzo przypomina styl luksusowych limuzyn z tzw. panoramicznym dachem, z tym, że pasażerowie Valkyrii mają jeszcze lepszą widoczność. W konstrukcji wykonanej z kompozytu węglowego metodą pre-preg wykorzystano elementy sterowania i chowanych podwozi wykonane z obrabianego aluminium i stopów stali nierdzewnej. Układ canard, czyli kaczka i jego przednie skrzydło, gwarantuje stabilny i bezpieczny lot. Opcjonalnie przewidziano również spadochron ratunkowy. Do budowy powierzchni sterujących zastosowano połączenie  kompozytowe carbon/nomex, poruszane mechanizmami popychaczy w niezawodnym systemie bellcrank.  


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 6 (105) czerwiec 2016