17 października 2021


Początki japońskiego, a następnie koreańskiego przemysłu motoryzacyjnego były z perspektywy wysoce rozwiniętych krajów europejskich czy Stanów Zjednoczonych zabawne. Teraz niegdysiejsze motoryzacyjne „dzieci” dorosły i nikomu nie jest już do śmiechu. Podobnie rzecz będzie się miała w bliskiej przyszłości z Chińskim przemysłem motoryzacyjnym. Za jakieś dwadzieścia lat okrzepnie i samodzielnie stanie na nogi.

Piotr Bednarski

Co jest w Chinach szokujące z punktu widzenia szeroko pojętego przedstawiciela kultury technicznej zachodu, to skala projektu „motoryzacja”.
W Chinach jest obecnie kilkudziesięciu rodzimych producentów aut osobowych. Od notowanych nisko na tutejszym rynku firm kopiujących dosłownie wszystko, ze stylistyką włącznie, do takich, które w miarę samodzielnie konstruują i produkują dość zaawansowane technologicznie i jakościowo auta, i które w zasadzie są w stanie już teraz podjąć walkę o swoje miejsce np. na rynku europejskim.

chiny
Wyobrażenie chińskiego rynku motoryzacyjnego zbieżne z powyższym zdjęciem okazuje się być bezpodstawnym uogólnieniem dolnej granicy skali…

Rynek motoryzacyjny w Chinach cały czas znajduje się we wczesnej, niezwykle intensywnej fazie rozwoju. Czeka go niewątpliwie faza bankructw i przejęć, aż na rynku pozostanie kilku czy kilkunastu najlepszych graczy. Słabą stroną branży jest na razie obszar posprzedażowy – dostępność autoryzowanego serwisu, gwarancja, jakość oraz okres oczekiwania na części zamienne.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 6 (117) czerwiec 2017