17 października 2021


Podczas ostatniego Salonu Samochodowego w Genewie zaprezentowano wiele ciekawych konceptów. W większości były to atrakcyjne i szybkie supersamochody oraz niewielkie, ekologiczne pojazdy miejskie.

Ryszard Romanowski

Jednak stojąc w korku w drodze do genewskiego Palexpo można było pogrążyć się w rozmyślaniach o brakach w obecnej formie przemiszczania się. Przechadzając się po ekspozycji nie udało się trafić na pojazd, który mógłby szybko nazajutrz pokonać ulice miasta. W końcu czy zasiądziemy za kierownicą Ferrari czy najmniejszego ze Smartów, to i tak pokonanie kilku kilometrów zajmie nam ponad godzinę.

PopUp 05

Wątpliwym pocieszeniem może być fakt, że np. w Los Angeles pokonanie podobnego dystansu trwałoby kilkakrotnie dłużej. W tym „najwolniejszym” na świecie mieście spędza się średnio sto cztery godziny rocznie na staniu w korkach. Straty wynikające z prób zaradzenia obecnym problemom ruchu drogowego tylko w USA mają sięgnąć w 2030 roku kwoty 350 mld USD, a każdy kolejny rok będzie kosztował coraz drożej. Według szacunków w 2030 roku istnieć będzie na świecie czterdzieści jeden ponad 10-milionowych aglomeracji, których mieszkańcy będą musieli się jakoś przemieszczać. Szacuje się, że około 5 mld ludzi na świecie mieszkać będzie w miastach.
Ilość pojazdów rośnie, a rozbudowa dróg w wielu miastach doszła już do granic możliwości, chociażby przez brak miejsca. Przed przemysłem stoją już nie tylko wyzwania związane z rozwojem coraz lepszych technologii stosowanych w transporcie, dotyczących zarówno budowy nadwozi pojazdów, również tych z energooszczędnymi napędami, ale coraz większej wagi nabiera konieczność opracowania globalnych rozwiązań sieci transportowych. Propozycją rozwiązania tych problemów był koncepcyjny Pop.Up.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 6 (117) czerwiec 2017