23 października 2021


Od pierwszych lat istnienia samochodu rozwój techniczny pobudzany był głównie przez rajdy i wyścigi. Do dzisiaj nic się nie zmieniło. Formuła 1 to nie tylko wyścigowy cyrk. Obok widowiskowych zmagań kierowców trwa walka konstruktorów i inżynierów.

Ryszard Romanowski

O ile wraz z upływem czasu nazwiska mistrzów zacierają się w pamięci, o tyle rozwiązania techniczne powiązane z markami samochodów i nazwiskami ich twórców trafiają do podręczników zupełnie nie związanych z historią motoryzacji. Rozwiązania z dawnych aut wyścigowych rozpowszechniły się w samochodach seryjnych. Twórcy przepisów technicznych Międzynarodowej Federacji Samochodowej FIA dbają, by tak pozostało, stawiając przed konstruktorami coraz to większe wyzwania.

kompozyty f1

Od ponad czterdziestu lat trwa rywalizacja dotycząca budowy jak najlżejszych i najbardziej wytrzymałych konstrukcji z kompozytów. Przestrzenne ramy rurowe i kadłuby przykryte nadwoziami z kompozytu zawierającego włókna szklane trafiły już do muzeów. Kompozyty przeszły do sportu motorowego z przemysłu lotniczego i od lat najbardziej wysublimowane ich zastosowania można znaleźć w samochodach wyścigowych.
Dzisiejsze samochody Formuły 1 wykonane są w 85% z kompozytu, głównie wykorzystującego włókna węglowe. Te 85% elementów stanowi zaledwie około 20% masy samochodu. Przed kilku laty znajomy inżynier z przemysłu samochodowego był z wizytą w bazie McLarena. Po powrocie opowiadał, że jeszcze do końca nie rozumie tego, co oglądał. – Wyglądało to jak pracownia krawiecka. Kobiety wycinały coś z materiału. Następnie trafiło to do autoklawu i wyciągali gotowy wahacz.
Pozostałe miejsca, w których powstawał samochód Lewisa Hamiltona nie były dostępne dla zwiedzających. Jednakże udostępniony niewielki fragment zakładu potrafił zadziwić osoby pracujące w fabrykach samochodów, którym nie obce były działy sportu motorowego.
Przepisy techniczne F-1 co roku ulegają zmianom. W 2018 r. zobowiązały konstruktorów do wyposażenia aut w dodatkową strukturę zabezpieczającą kierowcę, zwaną HALO. Zmieniły także kształty i wymiary spoilerów. Według Scuderia Ferrari modyfikacje dodały do masy bolidu 5 kg. Aby zachować założoną masę samochodu wynoszącą 733 kg należało jeszcze precyzyjniej obchodzić się z kompozytami: dokładnie przemyśleć układ włókien, skład i ilość żywic, a szczególnie budowę wymaganych materiałów pregpreg. Zwykle tajemnice zespołów wyścigowych są pilnie strzeżone i nie ujawniane nawet po wielu latach. Coraz większa specjalizacja w każdej z płaszczyzn konstrukcji samochodu sprawia, że nawet teamy reprezentujące wielkie koncerny korzystają z niewielkich, ściśle wyspecjalizowanych firm zewnętrznych, a te czasem uchylają nieco rąbka tajemnicy.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 3 (126) marzec 2018