22 października 2021


Tegoroczny North American International Auto Show przyciągnął do hal COBO Center w Detroit 735 370 odwiedzających, o 3% więcej niż przed rokiem. Gdyby nie mroźna zima zapewne liczba ta byłaby większa. Dzięki styczniowemu salonowi Southwest Michigan zarobiło o 25 mln dolarów więcej niż rok wcześniej, z tytułu opłat za hotele, transport, wyżywienie itd. Triumfalnie ogłoszono koniec kryzysu amerykańskiego przemysłu samochodowego.

Ryszard Romanowski

Zapewne jest lepiej niż było, bo po dwóch latach przerwy do COBO Center powróciło Porsche, a Nissan zapowiedział powrót w przyszłym roku. Ciekawe, że nawet jego luksusowa, przeznaczona pierwotnie głównie na rynek amerykański, marka Infiniti w tym roku była nieobecna. Jak należało się spodziewać największe ekspozycje przygotowali Amerykanie. Jednakże wśród 55 premier siły były co najmniej wyrównane, a biorąc pod uwagę, że Chrysler należy już do grupy Fiata, przewagę miały firmy z Europy i dalekiego Wschodu. Najwięcej nagród i wyróżnień zdobyły hybrydy.

Noblesse oblige
porsche918_sTytuł „Best of Show” zdobył Porsche 918 RSR. Hybrydowy samochód wyczynowy, którego sama nazwa powinna elektryzować fanów wyścigów. Modele 908 z 1969 roku i 917 z roku 1971 należały do najszybszych aut wszechczasów. Podczas ubiegłorocznego salonu w Genewie zaprezentowano Spydera 918, który nie miał nic z drapieżności dawnych konstrukcji. Silnik spalinowy połączony z elektrycznym i akumulator litowo-jonowy za plecami dawały wspaniałe osiągi ale czegoś brakowało. W sąsiedztwie ulokowano wtedy model 911 GT 3 R Hybryd generujący znacznie większą moc, z silnikami elektrycznymi napędzającymi przednie koła i urządzeniem odzyskującym i generującym energię, opartym o zasadę koła zamachowego, podobnie jak w systemie KERS, znanym z Formuly-1. Osiągi były imponujące ale reszta to po prostu 911 GT3. Pojawiły się nawet komentarze, że firma chciała uhonorować tymi konstrukcjami 100 rocznicę zbudowania pojazdu spalinowo-elektrycznego przez Ferdynanda Porsche. W tym miejscu warto nieco cofnąć się w czasie, aby prześledzić logikę konstruowania tego genialnego twórcy. Pod koniec XIX wieku Porsche, jak wielu, zafascynowany był elektrycznością. Jednym z jego młodzieńczych patentów był silnik elektryczny stanowiący piastę koła o ogromnej, jak na te lata, mocy 12 KM. Zastosował je w pojazdach budowanych przez doskonałego producenta powozów i pierwszego na terenie Austrii wytwórcy pojazdów mechanicznych – Jacoba Lohnera. Jak wspomina prof. Witold Rychter, te elektryczne bryczki cieszyły się wielkim powodzeniem wśród angielskiej arystokracji. Zalety napędu elektrycznego znacznie pomniejszały wady kwasowych akumulatorów. Następnym krokiem Porsche’a było więc zastosowanie silnika spalinowego i prądnicy. Tak powstały pierwsze hybrydy Lohner-Porsche Mixe budowane od 1900 do 1905 roku.

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 1/2 (40/41) styczeń/luty 2011