24 października 2021


Gwiazdą ubiegłorocznego salonu samochodowego w Paryżu było Ferrari California. Najnowszy produkt z Maranello jak zwykle zachwycił stylizacją i osiągami. Tym razem jednak w przepięknym nadwoziu Pininfariny kryło się zarówno klasyczne, piekielnie dynamiczne i bezkompromisowe Ferrari, jak również pięknie wykończony i luksusowy samochód sportowy mogący śmiało konkurować z produktami Mercedesa lub Aston Martina.

Ryszard Romanowski

ferrari
fot. Ferrari

Nowy ośmiocylindrowy silnik o pojemności skokowej 4297 ccm o bezpośrednim wtrysku paliwa, mocy 460 KM i momencie obrotowym 485 Nm współpracuje z siedmiobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią. Samochód rozwija prędkość maksymalną 310 km/h i rozpędza się od 0 do 100 km/h w 3,9 sek. Przy tym pali średnio zaledwie 13,1 l benzyny na 100 km.

Dr. Jekyll i Mr. Hyde. Wystarczy wybrać opcję.
Przy ustawieniu przełącznika w pozycji sport California jest bezkompromisowym samochodem sportowym, gotowym do walki na torze. Jego podwójną naturę można wyczuć jedynie po pełnym gadżetów, klimatyzowanym i perfekcyjnie wykonanym wnętrzu kabiny. Zupełnie innym niż spartańskie, sportowe klimaty pozostałych modeli. Oczywiście poza czteromiejscowym Scaglietti. Wystarczy przełączyć na pozycję komfort aby zawieszenie stało się przyjemnie miękkie, cichnie agresywny ton silnika i samochód zaczyna prowadzić się tak jak lubią bogaci biznesmeni, a nie kierowcy wyścigowi. Wystarczy 14 sekund aby otworzyć lub schować dach i wybrać między roadsterem, a coupe. Jak zgodnie twierdzą niemal wszyscy testerzy jest to pierwsze Ferrari, którym można z przyjemnością dojeżdżać codziennie do pracy i spędzać czas w ulicznych korkach. Musi to być naprawdę ,,kamień milowy’’ w konstrukcji samochodów sportowych bo z zaplanowanych na dwa lata produkcji 5000 sztuk już nic nie zostało. Szczęśliwi nabywcy zdecydowali się czekać na swój wymarzony samochód za minimum 180 tys. euro  nawet prawie dwa lata. Marki Ferrari kryzys nie dotyczy. amortyzator-1_sFirma niezwykle starannie wybiera współpracowników, dostawców części i komponentów do produkowanych modeli. Najlepsi otrzymują nagrodę zwaną Ferrari Podio. Ostatnio otrzymał ją dział koncernu Delphi, Delphi Thermal za kompletny system klimatyzacji, z dwustrefowym ogrzewaniem, wentylacją i klimatyzacją (HVAC), skraplacz ze zintegrowanym osuszaczem, kompaktowy kompresor, o zmiennej mocy, dostosowany do wysokich prędkości obrotowych silnika i ogromnych przyspieszeń, głowicę sterującą i oprogramowanie, oraz dodatkowe części systemu takie jak przewody, filtry i czujniki temperatury.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 3 (18) marzec 2009