23 października 2021


Stoisko Sbarro to już genewska tradycja. Od lat, w tym samym miejscu Palexpo można oglądać ekspozycję samochodów Franco Sbarro. Wiele z nich to repliki tak sławnych konstrukcji jak np. Ferrari 250 lub Ford GT. Wiele to indywidualne projekty związane z wielkimi markami i oddające ich ducha jak np. przepiękna Alfa Romeo Diva. Zwykle demonstrowane są również niekonwencjonalne i skomplikowane rozwiązania techniczne jak np. koła bez piast lub podwójne przednie zawieszenie motocykla. Stoisko obsługują uczniowie szkoły projektowania i budowy samochodów Espera z Montbeliard. Co jakiś czas pojawia się sam mistrz, który w tym roku nie odmówił nam krótkiego wywiadu.

Z Franco Sbarro rozmawia Lucyna Romanowska

– Sbarro to marka nie związana bezpośrednio z wielkim przemysłem samochodowym, nie podlegająca jego marketingowcom i księgowym. Na czym polega sposób i filozofia projektowania bez, tak czasami zasadniczych, ograniczeń ?
sbarro1– Filozofia tworzenia samochodów, ich projektowania to dla mnie odpowiedź na szereg pytań związanych w równej mierze z ekologią i ekonomiką, lekkością i elegancją pojazdu, jego aerodynamiką i prostotą. Dochodzi do tego bezpieczeństwo czynne i bierne. Te wszystkie czynniki i odpowiedzi na związane z nimi pytania są chyba równie ważne. Zdarza się, że trzeba dorzucić trochę kilogramów, nawet gdy bardzo zwraca się uwagę na względy ekonomiczne, aby sprostać wymogom bezpieczeństwa. Nie można ich zaniedbać w przypadku żadnego pojazdu, nawet zupełnie jednostkowego showcaru. Tak więc nie da się uniknąć kompromisów.

– Od lat Sbarro nierozerwalnie kojarzy się z Esperą. Studenci są zawsze obecni wśród samochodów i z dumą prezentują szczegóły konstrukcji. Jak wygląda współpraca firmy budującej perfekcyjne samochody z młodzieżą, która dopiero uczy się trudnych sztuk zarówno ich projektowania jak i budowy?
– Nasza szkoła, Espera, istnieje już od 26 lat i co roku w Genewie prezentuje co najmniej dwa pojazdy. Dla mnie jest to już trzydziesty…, trzydziesty któryś salon. W przypadku szkoły pojazdy, które trafić mają pod dach Palexpo wywołują zdrową konkurencję, bo wyłaniane są w drodze konkursu. W ten sposób myślenie adepta projektowania z: –nie umiem nic, zmienia się w pytanie: – jak to zrobić.







cały artykuł dostępny jest w wydaniu 5 (44) Maj 2011