24 października 2021


Mille Miglia to nie tylko wyjątkowa impreza dla miłośników sportu i dawnej techniki samochodowej. Podczas jej trwania często prezentowane są najnowsze modele firm budujących, często bardzo niszowe i kosztowne samochody. W tym roku na terenie Museo Mille Miglia najnowszy model samochodu drogowego prezentował McLaren. Już sama nazwa MP4-12C pozwalała oczekiwać jedynych w swoim rodzaju doznań, szczególnie dla osób śledzących technologie stosowane w Formule 1.

Ryszard Romanowski

Jeszcze przed dotarciem do ekspozycji powróciły wspomnienia o dawnych kierowcach z antypodów, którzy zmienili oblicze wyścigów samochodowych na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Bruce Leslie McLaren urodził się w nowozelandzkim Auckland 30 sierpnia 1937r. Jako że w wyniku wypadku od najmłodszych lat cierpiał na niedowład nogi nie mógł odnosić większych sukcesów w tradycyjnych zabawach sportowych. Za to od najmłodszych lat przejawiał niezwykły talent w prowadzeniu pojazdów mechanicznych. Pilnie też śledził prace w warsztacie samochodowym ojca. Już jako nastolatek dostał w prezencie mutację starego Austina 7, z którego zbudował wyścigówkę. Okazało się, że bez trudu wygrywał w lokalnych wyścigach z pozornie szybszymi samochodami. Niebawem trafił do Formuły 2, w czasach gdy jeździła ona razem z samochodami Formuły 1. Bruce nie miał kompleksów i często pokonywał bardziej uznanych konkurentów, przyjeżdżając w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Przez wiele lat związany był z brytyjskim Cooperem, nawet gdy w 1963 roku założył własną firmę.

Spoilery i kompozyty
Mniej więcej w tych samych latach na europejskie tory trafiło dwóch kolejnych nowozelandczyków: Jack Brabham i Denis Hulme. Co ciekawe, obaj również zaczęli budować własne samochody. Hume szybko się zraził. Brabham, zwany Black Jackiem, zdołał stworzyć wyścigową potęgę, jednak nie aż taką jak Bruce. Zanim doszło do zdominowania przez McLarena Formuly-1, i osiągnięcia większej ilości zwycięstw niż Ferrari, razem z Brabhamem postanowili powalczyć w Ameryce przygotowując samochody do serii Can-Am. Wyścigi te były wówczas najszybszymi na świecie. Mimo wysiłków władz sportowych, starających się regulaminami technicznymi ograniczyć moce silników, samochody często osiągały 1000 KM.

maclaren_1

W latach 1967-1972 rzadko udawało się wygrywać amerykanom. Can-Am zdominowały McLareny. Niebawem miało stać się podobnie w Formule-1. Bruce konstruował, testował i przyciągał najlepszych konstruktorów i kierowców. Być może pracował zbyt intensywnie. Zginął 2 czerwca 1970 roku, podczas testów na torze Goodwood. Urwany spoiler pozbawił samochód docisku i doszło do uderzenia bolidu w stalową konstrukcję trybuny.
Zabrakło założyciela i szefa ale firma działała dalej dostarczając coraz to nowych konstrukcji, zwykle stanowiących ścisłą czołówkę każdego wyścigu.

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 7/8 (46/47) Lipiec-sierpień 2011