29 września 2022

F_pazdziernik_2011


Pod koniec XIX wieku włoski rolnik Pietro Bubba, mieszkający w małej wsi Santo Piacenza, żył jak wielu mu podobnych w tamtym okresie. W sezonie wiosenno-letnim zajmował się uprawą roli i zbieraniem plonów, a w okresie jesienno-zimowym, wolnym od zajęć farmerskich, - wymyślaniem różnych udogodnień, jakie mogły usprawnić jego główne zajęcie. 

Jacek Gembara

ursus_buba

Razem z trzema synami (Frederic, Artemio i Salvatore) w małej szopce budowali amatorskie maszyny do omłotu zboża i inne narzędzia rolnicze. Pierwszą maszynę, wyłącznie na własny użytek, zbudowali w 1896 roku. Po dwóch latach rozpoczęli już regularną produkcję sieczkarni słomy zbożowej i kukurydzy w ilości kilku sztuk rocznie, dając tym stałe zatrudnienie kilkunastu kowalom i stolarzom. W 1919 roku Pietro Bubba, 70-letni już wtedy, rolnik bez żadnego wykształcenia zdał sobie sprawę, że aby rodzinna manufaktura mogła się rozwijać musi przyjąć strukturę zorganizowanego przedsiębiorstwa. Zarejestrował wiec działalność, jako firmę pod nazwą Pietro Bubba i synowie. Odtąd podział obowiązków stał się ścisłe określony: Frederic odpowiadał za projekt maszyn żniwnych, Salvatore - za wewnętrzna organizacje, a najmłodszy Artemio - za dział drzewno-stolarski. Niedługo później do firmy dołączyło trzech wnuków Pietra: Tullio, Benvenuto i Ulisse. Ten ostatni, świeżo po Królewskiej Politechnice w Turynie. Wkrótce jego postać stanie się kluczową dla tej firmy. Jego wiedza posłużyła do rozwoju przedsiębiorstwa w zupełnie innym kierunku. Zaczęto bowiem budować silniki spalinowe. Pierwszy silnik zbudowano w 1924r. Dwa lata później ujrzał światło dzienne ciągnik o symbolu UTB3, oznaczony już jako Ulisse – od imienia młodego inżyniera i konstruktora silników.
Ciągnik wyposażony był w silnik niskoprężny z zapłonem od gruszy żarowej – znany już od 1891 roku, a opracowany przez Herberta Akroyda Stuarta w Anglii. Posiadał jeden cylinder o pojemności 11,8 litra i moc 25-30 KM przy 500 obr/min. Pracował w cyklu dwusuwowym z przepłukiwaniem poprzecznym. Chłodzony był wodą przez odparowanie – stąd pokaźny zbiornik wody nad cylindrem i kominek do odparowywania. Ciągnik posiadał dwa biegi do jazdy w przód i jeden wsteczny. Ważył 3 tony. Co to wszystko ma wspólnego z Ursusem? Cierpliwości.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 10 (49) Październik 2011


Cztery lata temu nieliczna grupka polskich kibiców na X wyścigu motocykli historycznych w czeskiej Brannie narzekała, że wśród zawodników z całej  Europy brakuje Polaków i polskich motocykli wyścigowych. Z zazdrością podziwiano doskonale utrzymane Jawy, CZ i ESO naszych południowych sąsiadów. W tym roku sytuacja uległa zmianie. Polak prowadzący Triumpha TR 6 stanął na najwyższym stopniu podium, a na torze pojawił się Junak.

Ryszard Romanowski

branna2011

Wśród wielu rund mistrzostw motocykli historycznych Branna jest miejscem szczególnym. Tor wiedzie ulicami zabytkowego miasta i bardzo przypomina Tourist Trophy na wyspie Man. Zawodnicy rywalizują o nagrodę Vaclava Parusa, czeskiego zawodnika, który oprócz wielu tytułów ma chyba najcenniejsze dla wyścigowego motocyklisty – statuetkę z wyspy.
Miasto przez dwa dni żyje wyścigami, a co najdziwniejsze, nie przeszkadza to mieszkańcom. Nikt nie pisze petycji podobnych do tych, na temat hałasu na Torze Poznań. Trwają wyścigi, kibice nie szczędzą pieniędzy na zakupy jedzenia i pamiątek, i interes dobrze się kręci. Na podwórkach lokują się zespoły wyścigowe. W namiotach uwijają się mechanicy i każdy może oglądać ich pracę, rozmawiać i poznawać motocykle, które trudno znaleźć nawet w renomowanych muzeach. Widok maszyn pędzących ponad 200 km/h wąską ulicą, pomiędzy ścianami domów, to również doznanie, którego nie da się przeżyć na żadnym zamkniętym torze wyścigowym.
Branna, znana również pod dawną nazwą Kolstejn, to miejsce, w którym trudno oprzeć się refleksjom nad rozwojem techniki motocyklowej i wyścigów drogowych. Tym bardziej, że niemal w każdym miejscu trafić można na pojazdy z czasów, kiedy to motocykl był zwyczajnym i najpowszechniejszym środkiem transportu. W poszczególnych wyścigach widać wyraźnie okresy dominacji przemysłu brytyjskiego, włoskiego i czasy, kiedy to na rynku europejskim nieśmiało pojawili się Japończycy.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 10 (49) Październik 2011


Współczesne instalacje pneumatyczne wymagają zasilania czystym i suchym powietrzem o ściśle określonym ciśnieniu. Zapewnienie właściwych parametrów roboczych powietrza zasilającego instalacje pneumatyczne to zadanie stawiane stacjom przygotowania powietrza. Syntesi to najnowsza rodzina stacji przygotowania powietrza w ofercie Metal Work Pneumatic.

Marek Smykowski

Syntesi_2

Konstrukcja modułowa systemu Syntesi zapewnia prosty i efektywny sposób budowy stacji przygotowania powietrza w dowolnej konfiguracji. Poszczególne moduły można łączyć są ze sobą za pomocą sześciokątnych łączników, wykonanych z mosiądzu niklowanego. Łącznik po osadzeniu w gnieździe, wykonanym w korpusie modułu, jest mocowany za pomocą dwóch śrub montażowych. Szczelność połączenia zapewnia uszczelnienie typu o-ring, a sześciokątny kształt łącznika zapewnia jednoznaczne ustalenie łączonych modułów względem siebie. Sześciokątne gniazda osadcze pozwalają na montaż specjalnych adapterów z przyłączami G1/8, G1/4 i G3/8.

Moduły Syntesi zaprojektowano z wykorzystaniem oprogramowania zapewniającego optymalizację konstrukcji pod kątem minimalizacji oporów przepływu. Pozwoliło to na uzyskanie relatywnie wysokich przepływów nominalnych dla poszczególnych modułów systemu, przy zachowaniu niewielkich wymiarów gabarytowych (korpus modułu o wymiarach 44x44x44 mm). Dla modułu filtro-reduktora Syntesi z przyłączami G3/8 osiągnięto przepływ nominalny 3000 Nl/min. (przy zasilaniu powietrzem o ciśnieniu 10 bar).

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 10 (49) Październik 2011


Projektanci form przemysłowych korzystają z różnych programów obsługujących środowisko 3D. Rendering dostępny w oprogramowaniu CREO (poprzednio Pro/ENGINEER) jest w stanie konkurować odnośnie wizualizacji z najmocniejszymi silnikami do renderowania.

Marcin Lipiński

scena_render

Modele CAD poddane obróbce renderingowej mogą stać się bardzo rozbudowaną i atrakcyjną wizualnie „fotografią”, wzbogaconą grą świateł i cieni. Dostępne funkcje dają możliwość prezentowania obiektów zarówno na etapie projektowym, jak również mogą być wykorzystane w dziale marketingu.
Szeroki zakres ustawień światła, refleksów, blików i cieni przedstawiają obiekty w wyjątkowo atrakcyjny sposób. Dzięki możliwości tworzenia własnych scen i całego otoczenia powstają złożone renderingi prezentujące nie tylko sam obiekt ale i całe jego środowisko. Bardzo rozbudowana jest biblioteka tworzenia materiałów (textur). Można je dynamicznie zmieniać dzięki specjalnym pokrętłom, które występują w wielu zakładkach interfejsu, co zdecydowanie usprawnia i przyspiesza prace. Biblioteka materiałów jest bardzo zróżnicowana i dotyczy różnorodnych materiałów, takich jak tworzywa sztuczne, ceramika, płyny, metale, szkło, etc. Kolejną ciekawą funkcją w pakiecie ARX jest głębia ostrości, dostępna do tej pory jedynie w osobnych wyspecjalizowanych silnikach do renderowania. Ten foto-realistyczny efekt pogłębia realizm obiektów ustawionych w dynamicznej perspektywie, wyostrzając to co znajduje się na pierwszym planie i delikatnie wtapiając w tło poszczególne elementy znajdujące się dalej od oka wirtualnego obiektywu.

Proces tworzenia fotorealistycznej wizualizacji rozpoczyna się od stworzenia sceny, następnie doboru odpowiednich materiałów i tekstur. W module renderingu oprogramowania Creo możliwe jest wykonanie w zasadzie dowolnych materiałów i tekstur. Niezwykle istotne są operacje na elementach tworzących scenę – światło, cień refleksy, odbicia, głębia ostrości, kompozycja, aranżacja wnętrza. Należy jednak podkreślić, że wszystko to wymaga doświadczenia.

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 10 (49) Październik 2011


Co mają ze sobą wspólnego: otwieranie zaworu bezpieczeństwa, praca turbiny wiatrowej i przepływ krwi przez tętnice człowieka?  Jest to oddziaływanie struktura-płyn, zagadnienie które do niedawna stanowiło „wyższą szkołę jazdy” w dziedzinie modelowania komputerowego.

Adam Piechna

Za sprawą wydania najnowszej czternastej wersji środowiska Workbench użytkownicy będą mogli przeprowadzać tego typu symulacje wykorzystując wygodny wbudowany interfejs. W niniejszym artykule przedstawię nowe możliwości środowiska ANSYS oraz wykorzystam okazję do przeprowadzenia przeglądu istniejących obecnie rodzajów podejścia i możliwości w tej dziedzinie.
Oddziaływanie płyn-struktura jednokierunkowe

plyn-struktura
Rys. 1. Symulacja zaworu otwieranego pod wpływem ciśnienia. Można uchwycić zjawisko takie jak oscylacje zaworu. Symulacja wykonana w programie Fluent z użyciem wbudowanego solvera 6-DOF liczącego dynamikę bryły sztywnej.

Najprostszym z rozważanych przypadków będzie zamodelowanie jednokierunkowego oddziaływania płynu na ciało stałe, tzw. słabego sprzężenia. Tego typu symulacja polega na odwzorowaniu rozkładu temperatury i/lub (rzadziej) pola ciśnień uzyskanych w solverze CFD, jako warunku brzegowego dla solvera mechanicznego. Sprzężenie jest jednostronne, tzn. obliczone odkształcenia struktury nie są przekazywane z powrotem do programu obliczającego przepływ. Podejście takie można stosować w przypadku, kiedy odkształcenia materiału są niewielkie i nie będą miały wpływu na przepływ płynu. W praktyce inżynierskiej najczęściej wykorzystuje się tę technikę w analizach termomechanicznych dotyczących wymienników ciepła, silników czy turbin. Symulacja taka jest prosta do przeprowadzenia. Nie następuje tutaj zmiana geometrii po stronie płynu, a więc nie ma konieczności modyfikacji siatki obliczeniowej. Również kryterium doboru kroku czasowego przy analizie w stanie nieustalonym opiera się tylko na fizyce zjawisk, którą chcemy uchwycić, a nie na szybkości deformacji elementów obliczeniowych.
Oddziaływanie płyn-struktura dwukierunkowe
Oddziaływanie płyn-bryła sztywna
Drugą grupą zagadnień stanowią sytuacje, w których płyn oddziałując na ciało stałe powoduje jego znaczny ruch, jednak bez zmiany jego kształtu (lub odwrotnie, ciało stałe wymusza przepływ swoim ruchem). W przemyśle mamy często do czynienia z takimi sytuacjami. Jako przykład można podać wspomnianą już pracę zaworu (rys. 1) lub pracę pompy. Z punktu widzenia inżyniera numeryka zagadnienie jest dość proste do zamodelowania. Zwykle wystarczy do tego tylko solver obliczający przepływ, posiadający możliwość modyfikacji siatki podczas obliczeń. W przypadku małych przesunięć siatka jest deformowana bez zmiany jej topologii. Kiedy mamy do czynienia z większymi odkształceniami konieczne jest zastosowanie remeshingu (ponowna, najczęściej lokalna, generacja siatki) lub wczytywanie wcześniej przygotowanych siatek i interpolacja danych między nimi (możliwe tylko w przypadku kiedy ruch ciała stałego jest predefiniowany).


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 10 (49) Październik 2011