23 października 2021


Na każdym z wielkich salonów samochodowych analizuje się  głównie rozwiązania napędu show carów i samochodów koncepcyjnych. Przyzwyczajono się do tradycyjnych konstrukcji nadwozia. Stal, aluminium i kompozyty w przypadku aut sportowych stały się normą. Uzupełniane o klejone szklane dachy lub składane z tkaniny lub aluminium potrafią zachwycić linią. Tymczasem w pierwszych dekadach masowej motoryzacji odważniej eksperymentowano z materiałami.

Ryszard Romanowski

yo-concept-1

Powszechnie znany jest Trabant zbudowany z żywic fenolowych i wyposażony w ekonomiczny (jak na swoje czasy) przedni napęd. Tym samym był autem znacznie bardziej innowacyjnym niż przereklamowany VW „Garbus”. Niewielu pamięta o budowanym przez długie lata, ekskluzywnym, brytyjskim Markosie, do którego budowy wykorzystano drewno, podobnie jak w przypadku Morgana. Okazuje się, że elementy konstrukcyjne z drewna zapewniają bardzo wysoką wytrzymałość i sztywność nadwozia. Odpowiednio zaprojektowane zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa pasażerom. Obecnie szeroko stosowane w samochodach sportowych konstrukcje z włókien węglowych, kewlaru i aluminium również są lekkie i bardzo wytrzymałe. Ich wadą w porównaniu do dawnych materiałów jest długi czas wymagany przez technologię kompozytów. Czynnik czasu wydatnie przeszkadza w zastosowaniu tych technologii w wielkoseryjnej produkcji niedrogich pojazdów. Pozostają metalowe „puszki”. W przypadku małych, popularnych samochodów, właściwie jedyną konstrukcją odchodzącą nieco od ogólnie przyjętych rozwiązań pozostaje Smart.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 5 (56) maj 2012