17 października 2021


(komentarz gospodarczy)

By uderzyć w produkującą klocki polską firmę COBI, firma LEGO wytaczała jej procesy sądowe na wielu rynkach, próbowała usunąć ją za pomocą kruczków prawnych czy niezgodnej z unijnym prawem rejestracji znaków towarowych.

Tomasz Cukiernik

Fundacja Pomyśl o Przyszłości podaje przykłady nieuczciwej walki duńskich spółek z różnych branż z polską konkurencją. Koncern Novo Nordisk uwikłał w kosztowny spór patentowy głównego dystrybutora polskiej firmy Copernicus, która jest jednym z kilku na świecie producentów wstrzykiwaczy do insuliny. Z kolei duńska firma VELUX, monopolista na rynku okien dachowych, stosuje wobec polskiego producenta FAKRO cały szereg zabronionych praktyk, takich jak rabaty inwestycyjne, zawieranie umów na wyłączność czy tworzenie czarnego PR-u. FAKRO walczy już od kilkunastu lat. Jak na razie w tej sprawie Komisja Europejska umywa ręce.
Nie lepiej z uczciwością w biznesie jest w sąsiedniej Szwecji. Tomasz Postół miał firmę, która zajmowała się w Skandynawii sadzeniem drzewek. Po kilku sezonach dobrej współpracy z branżą leśną zaczęły się problemy. Przestano akceptować faktury, twierdząc, że polskiej firmie brakuje certyfikatów. Dla Szwedów uzyskanie takiego certyfikatu było formalnością, dla firmy z Polski – trudną i kosztowną procedurą. W efekcie w kolejnym sezonie nie było już dla przedsiębiorcy zleceń. Ale przede wszystkim chodziło o to, że firmy, przyjeżdżające do Szwecji na sezon, na miejscu nie płaciły podatków. W rezultacie Postół musiał zamknąć swój biznes i tak samo postąpili jego znajomi działający w tej branży w Szwecji. Przedsiębiorca dodaje z żalem, że w Polsce szwedzcy inwestorzy są rozpieszczani i Polacy powinni być tak samo traktowani w Szwecji, ale o tym można sobie wyłącznie pomarzyć.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 1/2 (148/149) Styczeń/luty 2020