27 czerwca 2022

 

Aston Martin Valkyrie01 Small

Podczas ostatniego salonu samochodowego w Genewie wśród aut, które robiły największe wrażenie niewątpliwie był Aston Martin Valkyrie i jego torowa wersja Pro. Model koncepcyjny przedstawiono w Palexpo już w 2017 roku. Niewielu wtedy uważało, że za kilka lat pojawi się wersja drogowa. Tym bardziej, że według zapewnień twórców, w konstrukcji auta nie będzie ani kawałka stali odpowiedzialnego za wytrzymałość podwozia i zawieszeń.

Ryszard Romanowski

Fabryka przyzwyczaiła klientów do bardzo efektownych, szybkich i luksusowych samochodów sportowych, doskonale pasujących do starannie ubranych gentlemanów. Niski i ciasny supersamochód, taki „pocisk drogowy”, był dla wielu zaskoczeniem. Wystawiane obok najnowsze wersje znanych już modeli również zmieniły proporcje. Starając się zachować styl stały się bardziej agresywne.

Samochód powstawał przy współpracy Aston Martina z Red Bull Racing. Jego twórcami są Andy Palmer, Christian Horner, Simon Spoule i Adrian Newey. Warto przypomnieć, że ten ostatni jest najbardziej utytułowanym projektantem F-1 i dyrektorem technicznym Red Bull Racing.

Początkowo projekt nosił kryptonim Nebula. Powstał on z połączenia pierwszych liter nazwiska najważniejszego konstruktora oraz fragmentu nazwy Red Bull. Następnie wymyślono kryptonim AM-RB 001, aby od 2017 roku używać nazwy Valkyrie VP-1 (first veryfication prototype).

Nadwozie od razu budzi skojarzenia z wyścigami. Efektowne otwory powodują przepływy powietrza zapewniające odpowiedni docisk do nawierzchni. Podłoga ze zwężką Venturiego generuje rosnący wraz z prędkością tzw. ground efect. W rezultacie samochód może osiągnąć siłę docisku wynoszącą ponad 1800 kg, podczas gdy jego masa własna nie przekracza 1100 kg. Kompozytowe panele nadwozia dostarcza firma Multimatic.

Do niewielkiego wnętrza z trudem wejdzie gentleman w garniturze, a w stroju sportowym też nie jest łatwo. Klienci zamawiający ten samochód muszą poddać się skanowaniu pleców, podobnie jak kierowcy samochodów wyścigowych najwyższej klasy. Fotele zostaną wykonane na wymiar. Wsiadanie ma ułatwiać wyjmowana kierownica (rozwiązanie typowe dla F-1).

Aerodynamiki samochodu nie pogarszają lusterka. Zastąpiono je bowiem kamerami z ekranami po lewej i prawej stronie kabiny.

 

Cały artykuł dostępny jest w wydaniu 11/12 (170/171) Listopad/Grudzień 2021

pobierz pdf