23 czerwca 2024

 

rekordowe trimarany

Gwałtowny rozwój hydro- i aerodynamiki jednostek żaglowych, według wielu znawców i pasjonatów techniki żeglarskiej, nastąpił z pojawieniem się jachtu Australia II, zwycięzcy Pucharu Ameryki z roku 1983. Jego załoga, w przeciwieństwie do ciągle trenujących konkurentów, brała czynny udział w budowie jachtu. Jego projektantem był Ben Lexcen.

Ryszard Romanowski

Najszybszy jacht 1983 roku zaprojektował człowiek, który skończył zaledwie trzy klasy szkoły podstawowej. Urodził się jako Robert Clyde Miller. Rodzice porzucili go i był wychowywany przez dziadka. W wieku czternastu lat zaczął pracę jako mechanik lokomotyw. Jednak nie bardzo mu to odpowiadało i wkrótce zaczął projektować oraz budować łodzie różnych klas. Jego konstrukcje odnosiły wiele regatowych zwycięstw, a zwieńczeniem stała się Australia II. Jacht miał zupełnie nietypowy kil, zakończony dziwnym w tych latach hydropłatem.

Niedługo trzeba było czekać, aby na wodach pojawiły się „latające” wielokadłubowce, z roku na rok coraz bardziej wydajne i szybsze. Doszło do tego, że najnowszy regulamin Pucharu Ameryki zabronił ich używania, powracając do jednego kadłuba. Ponoć chodziło m.in. o częściowe powstrzymanie kosztownego wyścigu technicznego. Nie wstrzymało to jednak rozwoju katamaranów i trimaranów. Zmagania o Jules Verne Trophy zainspirowane zostały chęcią opłynięcia świata pod żaglami jachtem dowolnej konstrukcji w czasie poniżej 80 dni (w nawiązaniu do rekordowego czasu z powieści Juliusza Verne’a „W 80 dni dookoła świata”). Nagrodę ustanowiono w październiku 1992 roku i od tamtej pory podjęto już trzydzieści trzy próby poprawiania rekordowych osiągnięć (ale tylko dziewięć prób było udanych!). Te zawody od początku zostały opanowane przez jednostki wielokadłubowe.

Punkt startowy to wyimaginowana linia pomiędzy latarnią morską Créac’h na wyspie Ouessant (Ushant), a latarnią Lizard Lighthouse w Anglii. Jachty mają okrążyć przylądki Dobrej Nadziei, Leeuwin i Horn od lewej burty i przekroczyć linię startu w odwrotnym kierunku. Jednostki muszą być napędzane wyłącznie siłą wiatru i pokonać trasę bez zawijania do portów i bez pomocy z zewnątrz. Po raz pierwszy nagrodę zdobył w 1993 roku Bruno Peyron, płynący katamaranem Commodore Explorer. Zajęło mu to 79 dni, 6 godzin, 15 minut i 56 sekund. W 2017 r. Francis Joyon na jachcie Idec-Sport przebył ten dystans niemal dwa razy szybciej, w 40 dni, 23 godziny, 30 minut i 30 sekund.

Różnica ta to m.in. efekt intensywnego rozwoju techniki jachtowej, hydrodynamiki, aerodynamiki, inżynierii materiałowej itp., jaki nastąpił w ciągu tych niespełna trzech dekad. Ponadto analizowane są coraz doskonalsze modele meteorologiczne całej trasy, a jednostki mają najnowocześniejsze systemy nawigacji i przewidywania pogody.

 

Cały artykuł dostępny jest w wydaniu płatnym 3/4 (186/187) Marzec/Kwiecień 2023

Jak zakupić