24 kwietnia 2024

f2023

 

Zespół trzech inżynierów z fabryki Standard Motor Products – SMP, korzystając z zasad projektowania pod produkcję (Design for Assembly – DFA), podjął się zoptymalizowania konstrukcji zaworu zmiennych faz rozrządu L53096 używanego w 4,7 milionach samochodów. Jest to część wymienna z wieloletnią historią, w której zauważono potencjał na optymalizację, by przy niezmienionej jakości, zmniejszyć koszty produkcji.

 

tailsitters vtol

Koncepcje samolotów pionowego startu i lądowania rozpalały wyobraźnię konstruktorów lotniczych na długo zanim rozwój techniki umożliwił realizację takich ambitnych projektów. Dziś pojęcie pionowzlotu kojarzy nam się z takimi konstrukcjami jak V-22 Osprey czy Harrier, kiedyś jednak samoloty pionowego startu i lądowania (ang. VTOL) wyobrażano sobie zupełnie inaczej.

 

hennessey venom f5

Motoryzacja doczekała się kolejnego przełomu, którego efekty trudno przewidzieć. W ponad 120-letniej historii obserwowano różne dziwne przypadki zmagań twórców samochodów z urzędnikami. Już od końca XIX stulecia władze różnych krajów widziały w automobilach źródło dochodów. Opracowywano szalone wzory określające głównie moc pojazdów w celach ustalenia podatków. Przeróżnymi wzorami pozwalającymi ustalić moc posługiwali się również inżynierowie próbujący przekonać klientów, że ich konstrukcja jest mocniejsza od konkurencji. Trwało to do początku lat trzydziestych XX w. Gdy w 1926 roku powstała pierwsza na świecie hamownia okazało się, że opracowywane z wielkim trudem wzory nie dają wyników nawet zbliżonych do rzeczywistości. W katalogach pojazdów pojawiać się zaczęły wiarygodne dane. Jednak nie przeszkadzało to urzędnikom, którzy długo jeszcze używali archaicznych sposobów liczenia podatków na podstawie szacowanej mocy.

 

kompetencje inżyniera mechanika

W ubiegłym wieku prawie w każdej fabryce, urzędzie czy instytucji obowiązywały tzw. księgi służb. Były tam zawarte wymagania co do kwalifikacji na każdym stanowisku pracy oraz opisane czynności wykonywane na tym stanowisku pracy w konkretnym przedsiębiorstwie lub instytucji. I mimo że w większości przypadków ostatnim zapisem tych czynności było „...i inne polecenia zwierzchnika...”, to było to w pewien sposób uporządkowane. Każdy pracownik przy przyjmowaniu do pracy otrzymywał do podpisu kopię tego fragmentu księgi służb, która dotyczyła jego stanowiska pracy (zakres obowiązków). Dziś może jeszcze w niektórych zakładach coś podobnego obowiązuje, ale wygląda na to, że w skali kraju, w tej dziedzinie działalności mamy chaos.