29 września 2022

Program polskiego okrętu wojennego – korwety „Gawron” – po dziesięciu latach prac zostanie przerwany – zdecydował pod koniec lutego rząd.

Projekt korwety, który pochłonął do tej pory 400 mln zł został przerwany na skutek – jak powiedziano – racjonalizacji wydatków MON.  Premier Donald Tusk informując o zamknięciu projektu dodał, że potrzeby militarne Polski obiektywnie nie wskazują na potrzebę budowy i użytkowania dużych jednostek w Marynarce Wojennej na Bałtyku.



Program budowy wielozadaniowej korwety sięga końca lat 90. Konstrukcja jest oparta na koncepcji opracowanej przez hamburską stocznię Blohm und Voss. Budowa okrętu ruszyła w listopadzie 2001 r. Początkowo planowano budowę siedmiu, później trzech-czterech, potem dwóch okrętów, ostatecznie w stoczni powstawała jedna jednostka, co drastycznie podwyższało koszty.
W kwietniu ubiegłego roku sąd ogłosił upadłość likwidacyjną Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, która utraciła płynność finansową. Zakład zarzucał resortowi obrony, że ten nie wypłacił wszystkich należności. MON replikowało, że to stocznia nie rozliczyła się z kilkudziesięciomilionowej zaliczki, a domaga się pieniędzy za okręt, za który ministerstwo może zapłacić dopiero po dostawie. W utrzymanie zdolności produkcyjnych stoczni zaangażowała się Agencja Rozwoju Przemysłu.
Okręt miał być uzbrojony w rakiety przeciwokrętowe i przeciwlotnicze, torpedy do zwalczania okrętów podwodnych oraz armatę na dziobie. Miał być także wyposażony w radary dozoru powietrznego i nawodnego, systemy walki radioelektronicznej i dowodzenia. Z powodu cięć budżetowych umowy o dostawie uzbrojenia nie podpisano.

źródło: PAP

Wśród komentarzy internautów dotyczących tej sprawy, jeden brzmiał wyjątkowo dosadnie:
„Po likwidacji najpierw polskich stoczni, a teraz programu budowy polskich okrętów, wezmą się za  likwidację polskiej Marynarki Wojennej.”