16 października 2021


Jak powstawał ten karabin?

– Prace nad wielkokalibrowym Wilkiem rozpocząłem od zaprojektowania magazynka, gdyż uważałem, że należy wyjść od węzła zasilania, a następnie krok po kroku obudowywać go bryłą karabinu. Oczywiście, wcześniej zostały wykonane obliczenia wytrzymałościowe najważniejszych elementów broni. Na podstawie dostępnych źródeł sporządziłem projekt koncepcyjny przyszłego karabinu, stawiając za cel nadrzędny jego celność. Starałem się przefiltrować istniejące rozwiązania pod tym kątem i wybrać to, co uważałem za najlepsze.

Aleksander Leżucha (rocznik 1964) jest inżynierem pracującym w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Mechanicznego w Tarnowie, twórcą polskich karabinów wyborowych Tor (Wilk), Bor (Alex-762) i Alex-338. Jako pracownik OBR SM Tarnów złożył kilka patentów na karabiny (postępowanie w toku), otrzymał również srebrny medal za obronność. Za młodu trenował kung fu, kulturystykę i strzelectwo sportowe, obecnie jest fanem kolarstwa.



Czy jest coś, co wyróżnia Wilka?

_Karabiny_z_Tarnowa_05_s–  Zaryzykowałem i zaprojektowałem dwurzędowy magazynek o pojemności ośmiu naboi – miał w sobie łączyć dużą jednostkę ognia z małą wysokością magazynka. Trzeba pamiętać, że nabój 12,7 mm x 99 to jeden z największych, jakie używane są do broni strzeleckiej, ma długość 140 mm i masę w okolicach 120 gramów. Osiem naboi z magazynkiem ma masę ponad kilograma. Jest to – lub była, bo mogło się coś od 1999 roku zmienić – chyba jedyna konstrukcja „półcalowego” wyborowego karabinu  na świecie, gdzie w układzie „bull-pup” zastosowano dwurzędowy magazynek oraz podporę tylną.
_Karabiny_z_Tarnowa_06_s
Czy podczas projektowania broni zdarzały się jakieś problemy?

–  Oczywiście, – były bardzo różne i pojawiały się najczęściej nie tam, gdzie się ich spodziewałem, ale takie jest życie. Pierwszy, poważny kłopot związany był z szerokością magazynka dwurzędowego. Jego gniazdo było tak duże, że krótki zamek – a był on krótki ze względu na przyjęty układ bezkolbowy – mógł przez nie wypaść. Problem zauważyłem podczas wykonywania modelu bryłowego w Solid Edge i aby go rozwiązać, postanowiłem podwiesić zamek na szynie. Okazało się to dobrym pomysłem, chociaż stworzyło dodatkowe problemy wykonawcze. Dużo czasu zajęło nam kątowe usytuowanie magazynka, tak, aby amunicja była prawidłowo zabierana przez zamek, a z kolei przeładowanie, czyli ruch zamka do tyłu, obywało się bez nadmiernych oporów. Zamek podczas przeładowania musiał obniżyć pozostałe naboje w magazynku. _Karabiny_z_Tarnowa_20-1_sW klasycznym karabinie nie ma takiego problemu, ponieważ drugi koniec zamka po zaryglowaniu znajduje się poza magazynkiem i naboje są cały czas obniżone walcową powierzchnią zamka, ale w „bezkolbowcu” drugi koniec zamka opiera się o pociski nabojów. I trzeba to wszystko obniżyć podczas przeładowania.

Jak dzisiaj projektuje się karabiny?

_Karabiny_z_Tarnowa_21_s–  Wilk i Alex, zostały w całości zaprojektowane na ekranie komputera, z wykorzystaniem programu do modelowania bryłowego 3D, a naprężenia w głównych węzłach sprawdzono na oprogramowaniu MES. Analizowałem ruch i kolizyjność poszczególnych części. Do ustalenia optymalnej konfiguracji i rozwiązań konstrukcyjnych karabinu posłużyłem się analizą morfologiczną. Po przefiltrowaniu tablicy morfologicznej podejmowałem końcową decyzję uwzględniając czynniki najważniejsze, czyli niezawodność działania, odporność na zabrudzenia, możliwości wykonawcze i finansowe. Na podstawie wiedzy, doświadczenia i konsultacji z przyszłymi użytkownikami wybrałem wariant optymalny, mający zadowolić jak największą rzeszę docelowych użytkowników wyrobu: wojsko, służby mundurowe, ale również strzelców sportowych. Wiadomo jednak, że przyjęte rozwiązania konstrukcyjne oraz materiały i technologie zawsze są kompromisem pomiędzy różnymi zależnościami, ponieważ nie ma konstrukcji idealnej, spełniającej wymagania każdego użytkownika._Karabiny_z_Tarnowa_15-3_s
Praca konstruktora wymaga bardzo dużo myślenia, kombinowania, szukania rozwiązań, często niekonwencjonalnych, jak również znajomości całej masy rzeczy – odpowiednich norm, zasad rysunku technicznego, sporządzania dokumentacji, wykonywania obliczeń, mechanizmów, łączników, rodzajów spawania, technologii, materiałoznawstwa, oprogramowania... Oczywiście, dzisiaj mamy coraz lepsze komputery oraz programy do modelowania bryłowego i powierzchniowego, programy obliczeniowe, dostęp do baz danych, co znacznie przyspiesza oraz ułatwia proces projektowania i analizy nowych wyrobów.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

artykuł pochodzi z wydania  4 (19) kwiecień 2009