24 października 2021


AM_DB6_02_HR

Aston Martin to synonim luksusu i technicznej doskonałości. Zarówno najnowsze modele, jak i klasyczne konstrukcje firmy są obiektami westchnień kolekcjonerów. Marka kojarzona jest z klasycznym brytyjskim stylem. Aston to przecież ulubiony samochód Jamesa Bonda. Jak się okazuje polski wkład w jego istnienie i legendarne sukcesy jest niemały.


Ryszard Romanowski

Początki firmy sięgają roku 1912, kiedy to Robert Bamford i Lionel Martin założyli w zachodnim Londynie fabryczkę mającą produkować auta według najlepszych światowych wzorów. Korzystali z części takich znamienitych marek jak Singer, Isotta Fraschini i Simplex. Niestety, czasy nie sprzyjały produkcji samochodów. Po zawieruchach I wojny światowej trudno było się podźwignąć. Robert Bamford opuścił wspólnika i zadłużoną fabrykę. Przed Martinem pojawiło się widmo bankructwa.

Pieniądze hrabiego
Zapewne firma przestałaby istnieć gdyby nie hrabia, o polskich korzeniach. Louis Zborowski przypadkowo usłyszał, że niedaleko jego posiadłości powstają niezłe samochody sportowe. Szybkie pojazdy mechaniczne były rodzinną pasją Zborowskich. Urodzony w Nowym Jorku, w 1855 roku ojciec Louisa, Eliot, należał do najlepszych kierowców wyścigowych przełomu wieków. Do dzisiaj w Bronxie istnieje miejsce zwane Eliot Place, gdzie Count Zborowski de Montsaulvain zamieszkiwał przed przybyciem do Anglii. Na starym kontynencie Eliot zasłynął w morderczym rajdzie z Paryża do Wiednia, w 1902 roku. normal_1923-italian-gp-count-louis-zborowski-miiler_sPo dramatycznych przygodach ukończył imprezę na doskonałym, czwartym miejscu. Brał udział w niezwykle prestiżowych zawodach o puchar Gordon Benetta oraz licznych lokalnych rajdach i wyścigach. Podczas słynnego wyścigu górskiego La Turbie, w roku 1903, hrabia nie opanował swojego Mercedesa i osierocił 8 letniego syna oraz żonę Margaret Laurę Carey Astor. Urodzony 20.02.1895 r. syn Louis poszedł w ślady ojca i już w 1914r. zasiadł za kierownicą wyścigowego samochodu. Jeździł Mercedesami, Ballotem i oczywiście Bugatti. Mało tego, zaczął konstruować prawdziwe potwory. Marzył nie tylko o zwycięstwach w największych wyścigach, ale chciał być najszybszym człowiekiem na ziemi. W realizacji jego koncepcji pomagał mu wierny i równie „zarażony” szybkością, Clive Gallop.
W hrabiowskich garażach powstała słynna Chitty, Chitty, Bang Bang. Na ramie Mercedesa panowie zamontowali sześciocylindrowy lotniczy silnik Maybacha, o pojemności skokowej 23 l. Samochód kilka razy zbliżał się do bariery 200 km/h na słynnym torze Brooklands.Count_Zborowski_With_Chitty_Bang_Bang_s Konstruktorzy byli nadal niezadowoleni. Stworzyli Chitty II, napędzaną mniejszym silnikiem lotniczym. Sześciocylindrowa jednostka Benza miała ,,zaledwie’’ 18,8 l. Pojazd był szybszy od poprzednika, jednak krótki tor Brooklands nie pozwalał się wystarczająco rozpędzić i rekord nadal był poza zasięgiem. Poszukujący szybszych tras i mocniejszych wrażeń hrabia, wraz z żoną postanowili przejechać przez Saharę. Niestety silnik Benza odmówił posłuszeństwa w piaskach pustyni.