17 października 2018


Od 4 do 7 września na terenie Targów Kielce odbyła się XXVI edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, która zgodnie z intencją organizatorów miała wpisać się w łańcuch obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości przez Polskę.

Jacek Zbierski

mspo

Ponad 600 wystawców z 31 krajów to wynik, czyniący z MSPO trzecie co do wielkości targi przemysłu zbrojeniowego w Europie, po paryskim Eurosatory i londyńskim DSEi. Mimo niezaprzeczalnie międzynarodowego charakteru kieleckich targów, nie ulega jednak wątpliwości, że są one wyraźnie skoncentrowane wokół Wojska Polskiego i jego potrzeb w dziedzinie wymiany i modernizacji wyposażenia. Trudno więc dziwić się, że ekspozycję zdominował komplementarny niejako zespół stoisk Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Wystawy Sił Zbrojnych, prezentujący potencjał bojowy (na przykładzie najważniejszych systemów i nowoczesnego sprzętu) oraz potencjał przemysłowy (na przykładzie najnowszych rozwiązań i konstrukcji). Do tej kategorii należały niewątpliwie pojazdy opancerzone rodziny Rosomak, która obejmuje kołowy transporter opancerzony, w wersji bazowej, z wieżą Hitfist i z obrotnicą, moździerz samobieżny Rak i najnowszy – Rosomak WD – wóz dowodzenia, który na targach miał swoją premierę.
Odwiedzający stoisko PGZ mieli także okazję zapoznać się z rozwojem konstrukcji bojowego wozu piechoty Borsuk, mającego w przyszłości zastąpić wysłużone BWP-1. Demonstrator pojazdu miał premierę na ubiegłorocznym MSPO, obecnie był prezentowany z nowymi, elastomerowymi gąsienicami i dodatkowym opancerzeniem, które spowodowało wzrost masy. Mimo to, zdaniem konstruktorów z Huty Stalowa Wola, Borsuk nadal może spełniać wymóg pływalności, stawiany przez czynniki wojskowe. Pojazd wyposażono w zdalnie sterowany system wieżowy ZSSW-30, uzbrojony w armatę ATK44 Bushmaster II kaliber 30 mm i sprzężony z nią karabin maszynowy oraz wyrzutnię kierowanych pocisków przeciwpancernych Spike. Wieża jest rozwijana w ramach osobnego projektu. W przyszłości ma stanowić uzbrojenie nie tylko gąsienicowych Borsuków, ale też kołowych Rosomaków.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 9 (132) wrzesień 2018