24 września 2018


Organizowane co dwa lata berlińskie targi lotnicze ILA (Innovation and Leadership in Aerospace) odbywały się w tym roku od 25 do 29 kwietnia, na terenach lotniska Berlin Expo Center Airport. Tegorocznym krajem partnerskim organizatorów była Francja. Podczas targów 180 tys. odwiedzających mogło oglądać ekspozycje 1100 wystawców z czterdziestu jeden krajów. Na płycie lotniska zgromadzono dwieście samolotów, od największych maszyn transportowych i pasażerskich, po szacowne klasyki pamiętające II wojnę światową.

Ryszard Romanowski

AN 225
Wszystko przyćmiewał wielkością transpor­towy AN 225 Mrija

Tuż po lotniskowej kontroli i wejściu na teren ekspozycji można było zostać gościem ogromnej ekspozycji German Aerospace Center DLR. Ta narodowa organizacja, finansowana przez państwo, zatrudnia 8000 pracowników w swoich dwudziestu krajowych oddziałach. Utrzymuje również swoje biura w miejscach ważnych dla światowego przemysłu lotniczego i kosmonautyki, takich jak np. Waszyngton, Tokio, Paryż i Bruksela. Naukowcy DLR pracują nad tym samym, co najważniejsze firmy światowego przemysłu lotniczego – od technologii materiałowych, poprzez druk 3D, po nowe koncepcje silników, płatowców, statków bezzałogowych itp. Dlatego wnikliwe zapoznanie się z jej ekspozycją pozwalało na lepsze zrozumienie nowych technologii i konstrukcji eksponowanych przez pozostałych wystawców. Szczególnie ważne wydawało się to w tym roku, ponieważ przez dwa lata, od ILA 2016, nastąpił ogromny skok technologiczny, w ogromnej mierze dzięki ciągłemu rozwojowi technologii kompozytów i przede wszystkim druku 3D.

Widać to było szczególnie w ekspozycjach producentów silników, takich jak MTU i Rolls-Royce. Z roku na rok stają się one bardzie ekonomiczne i coraz cichsze. Kombinacje materiałów – metali i kompozytów, oraz coraz doskonalsze ukształtowanie aerodynamiczne łopatek, szczególnie zimnych części turbin, sprawia, że stają się niemal niesłyszalne podczas pracy. Resursy dochodzą do 5 tys. godzin pracy, a w przypadku wykorzystywanego w Airbusie A 380 silnika Rolls-Royce, część zimna jest bezresursowa.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 5 (128) maj 2018