21 października 2021


Drodzy Czytelnicy,

Tytułem wstępu pozwolę sobie zacytować znamienne spostrzeżenie stuprocentowego ateisty, członka Chińskiej Akademii Nauk Społecznych: „Na początku myśleliśmy, że to dlatego, iż wy posiadaliście potężniejsze działa. Potem pomyśleliśmy, że to dlatego, iż mieliście najlepszy system polityczny. Następnie skupiliśmy się na waszym systemie gospodarczym. Ale w ciągu ostatnich dwudziestu lat, zdaliśmy sobie sprawę, że sercem waszej kultury jest religia chrześcijańska. Oto dlaczego Zachód jest tak potężny”*.
Wydawałoby się, że to oczywistość, truizm nawet, przynajmniej dla nas, żyjących „na Zachodzie”, w Europie. Ale – co może do obserwatorów z Dalekiego Wschodu jeszcze nie dotarło – Zachód nie jest już taki, jaki był kiedyś. Nie jest potężny, nie jest chrześcijański i co najsmutniejsze – ludzie Zachodu nic sobie z tego nie robią. W Europie bowiem panuje dziś niewolnictwo. Właściwie to chyba tak naprawdę  nigdy nie zostało zniesione, tyle, że w ostatnich czasach nasiliło się znacznie.
Niewolnictwo już nie kajdan i łańcuchów, ale obręczy nakładanych na mózgi i dusze. Niewolnictwo politycznej poprawności, grzechu i pospolitej głupoty.

Zniewolona mentalność współczesnego człowieka nie pozwala mu sprzeciwiać się nawet najbardziej haniebnym i bezczelnym rozporządzeniom podejmowanym w majestacie różnych „praw”. Mimo że wraz z nimi nasze społeczeństwa ciężko chorują, umierają.
Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą – daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami – pisał Norwid. Można zapytać: ale skąd u nas w XXI wieku taki wysyp niewolników? A czyż wszyscy nie przeszli odpowiednich przymusowych przeszkoleń w „neutralnej światopoglądowo oświacie”? Efekty tego są jednoznaczne: zamiast chrześcijaństwa – neutralność światopoglądowa, zamiast potęgi – ruina, zamiast wolności – niewolnictwo.

Na szczęście nie jest to sytuacja bez wyjścia, „Prawda was wyzwoli” czytamy bowiem w Ewangelii. A więc tylko tyle? Tylko prawda? Tak, tylko Prawda. Życie bez niej jest puste, jałowe i zmarnowane. Takie właśnie neutralne światopoglądowo.
Owszem, trwanie przy prawdzie jest trudne, niewygodne, a często też niebezpieczne, ale jakże jest wspaniałe, piękne i pełne. Bo wytrwać – znaczy zwyciężyć.

Niech przeżywanie zbliżających się Świąt Zmartwychwstania Pańskiego doda nam sił do życia w Wolności i Prawdzie.
Alleluja!

Przemysław Zbierski


* na podstawie Niall Fergusson: The West and the Rest.