17 października 2021


Berliński Salon Lotniczy ILA to największa, odbywająca się co dwa lata, ekspozycja lotnicza. Przed dwoma laty współgospodarzem salonu była Polska, w tym roku tę rolę pełniły Turcja i Italia. Impreza odbyła się w dniach 20-25 maja.

Ryszard Romanowski

Od lat biura projektowe pracują nad obniżeniem kosztów latania. Poszukuje się paliw alternatywnych i tanich w eksploatacji silników. Dwa lata temu prezentowano otrzymywanie kerozyny z alg. Obecnie paliwo lotnicze otrzymywane z surowców odnawialnych jest już dostępne na rynku. Na ILA można było zapoznać się z funkcjonującymi instalacjami przemysłowymi do jego produkcji. Zupełną nowością był jednak powrót do paliwa syntetycznego. Warto przypomnieć, że kosztowne paliwa syntetyczne mają jedną ogromną zaletę. Są bardzo czyste, ponieważ nie zawierają siarki ani innych zanieczyszczeń, typowych dla paliw z surowców kopalnych. Niestety jak dotąd koszt ich otrzymywania sprawiał, że produkcja stawała się zupełnie nieopłacalna. W zasadzie, po ich produkcji pozostały wojenne pamiątki takie jak np. ruiny ogromnej fabryki w Policach. W czasach II wojny, gdy fabryka ta pracowała odcięta od surowców kopalnych, III Rzesza nie liczyła się z kosztami. Później właśnie pieniądze zepchnęły przemysłową syntezę paliw do muzeów.

Reaktor słoneczny
Stara idea powróciła w nowej formie. Paliwo syntetyczne z biokomponentów produkuje brytyjska Solena Fuels. Najciekawszy jednak okazał się projekt SOLAR-JET realizowany przez ETH Zurich, Bauhaus Luftfahrt, Shell Global Solutions, ARTTIC i DLR. Zaprezentowano reaktor słoneczny, który rozwiązać ma najkosztowniejszą część syntezy paliwa ciekłego, czyli otrzymanie gazu syntezowego. W wielkim skrócie do otrzymania syntetycznej kerozyny wystarczyć ma słońce, woda i dwutlenek węgla. Reaktor pozornie zbudowany jest bardzo prosto. Jego sercem jest ceramiczny absorber z tlenków metali i kwarcowy układ koncentrujący promienie słoneczne, zapewniający temperaturę 1500 °C.

elektryczne

Następnie wytrącony z wody wodór łączy się z dwutlenkiem węgla w temperaturze 700 °C. Produktem jest gaz syntezowy, który przechodząc kolejne dwa etapy syntezy Fischera – Tropscha zmienia się w kerozynę. Reakcje chemiczne odpowiadają dokładnie tym, opisanym w początkach XX wieku przez niemieckich naukowców. Zasadniczo zmieniło się urządzenie  oraz materiały służące do katalizy i redukcji związków chemicznych. Przysłuchując się rozmowom fachowców z całego świata, oglądających urządzenie, można było dojść do wniosku, że rozwiązanie jest bardzo obiecujące lecz w obecnej wersji niebezpieczne. Prace nad reaktorem ciągle trwają i być może za kilka lat będzie można podobne urządzenie wykorzystać praktycznie, otrzymując chemicznie czystą kerozynę, dzięki której wzrośnie trwałość silników i obniżą się koszty latania.

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 6 (81) czerwiec 2014