23 października 2021


26 czerwca Narodowe Muzeum Samochodowe w Turynie było miejscem obchodów 100 rocznicy powstania firmy Bertone. W zasadzie należałoby powiedzieć: grupy Bertone, bo obok magicznych, ekscytujących projektów, pod znakiem ze stylizowaną literą B kryją się również fabryki samochodów. Słowo firma bardziej jednak może się kojarzyć z rokiem 1912, kiedy to Giovanni Bertone założył w podturyńskim Grugliasco zakład Carrozzeria Bertone, zajmujący się budową i projektowaniem powozów.

Ryszard Romanowski

Trudno zapomnieć również genewski salon samochodowy w 1997 roku, na którym do wszystkich dotarła wiadomość, że krótko przed jego otwarciem, 26 lutego zmarł Nucio Bertone. Rok ten poprzedzał kolejne lata permanentnego kryzysu branży samochodowej. Gdy u schyłku pierwszej dekady nowego stulecia zabrakło w Genewie stoiska Bertone, niektórzy przyjęli to jako koniec wielkiej epoki designu. Na szczęście, szefowa Lilli Bertone, dokonując niemal cudów, spowodowała, że w roku 2010 stoisko powróciło z kolejnym, zapierającym dech, konceptem – Pandion. Charakterystyczne logo znowu zajaśniało pełnym blaskiem.
Giovanni założył firmę dwa lata przed wybuchem I wojny światowej. Czasy były nieciekawe, a po 1914 r. trudno było myśleć o budowie samochodów. Największym powodzeniem cieszyły się pojazdy konne. W pierwszych latach powojennych światowy kryzys nie oszczędził młodego przemysłu Italii. Nie pomagała wysoka jakość i renoma firmy. Zamówienia nie nadchodziły. Tak naprawdę projektowanie i budowa samochodów rozpoczęło się w drugim zakładzie firmy, założonym w  Turynie, na Via Monginevro 119. Pierwszą, pamiętaną do dzisiaj, konstrukcją było nadwozie samochodu SPA 23 S. Zaledwie dwudziestu pracowników potrafiło zaimponować stylem i jakością.  Nie trzeba było długo czekać aby na rysownice trafił FIAT 501 Sport Siluro Corsa.

SPA-23-S
SPA 23 S

Być może wtedy uznano po raz pierwszy mistrzostwo Bertone w budowie samochodów sportowych. Podobnie jak obecnie, nikt nie poszedł na skróty. Nie rezygnowano ze skomplikowanych technicznie elementów stylistycznych. Później zamówieniom nie było końca. Powstawały nadwozia dla renomowanych marek, które dzisiaj już mało kto pamięta. Fast, Chiribiri, Aurea, SCAT, Diatto to nazwy aut z ówczesnej najwyższej półki; rozkwitała współpraca z turyńskimi sąsiadami – Fiatem i Lancią. Urodzony w 1914 roku Giuseppe Bertone, zwany Nuccio, dorastał wśród powstających konstrukcji. O tym, że oglądał prace najwyższej jakości świadczy zażyła przyjaźń jego ojca, z niezwykle wymagającym samochodowym wizjonerem, Vincenzo Lancia. To właśnie Lancia nadał Givanniemu  pieszczotliwą ksywkę Bertunot. Do końca dekady firma działała na najwyższych obrotach. Obok zamówień od producentów realizowano także jednostkowe, od zwykłych klientów. Powstały tak fascynujące auta, jak Ansaldo 6BS, Itala 51S, FIAT 505 i Lancia Lambda VIII. Szkoda, że większość z tych samochodów dzisiaj oglądać możemy jedynie na zdjęciach w kolorze sepii.  Niestety, zaledwie producenci nieco odetchnęli nadszedł kolejny kryzys.  Mimo to, w 1932 roku powstała wspaniała Lancia Artena. Rok później szefem firmy został 19-letni Nuccio.


cały artykuł dostępny jest w wydaniu 7/8 (57/59) Lipiec/sierpień 2012