25 lipca 2024

 

de Havilland Vampire

Według obiegowych opinii twórcami napędu odrzutowego są Niemcy. Tymczasem pierwszy silnik odrzutowy powstał w Anglii. Mało kto pamięta, że krótko po zakończeniu II wojny wystartowały produkowane seryjnie odrzutowe samoloty wojskowe RAF. Kilka lat później Brytyjczycy byli jedynymi, którzy oferowali podróże odrzutowymi maszynami pasażerskimi.

Ryszard Romanowski

Urodzony w 1907 roku w Coventry Frank Whittle studiował w RAF Staff College w Cranwell. W 1929 roku napisał pracę doktorską na temat silnika odrzutowego wciągającego poprzez kompresor powietrze do komory spalania. Uchodzące z tylnej części gazy pchały samolot do przodu. W roku 1930 uzyskał patent i bezskutecznie próbował zainteresować swoim rozwiązaniem ministerstwo lotnictwa. Nie dał się zniechęcić i zaczął projektować jednostkę, którą nazwał Whittle Unit. W roku 1936 założył firmę Power Jets. Czując zbliżającą się wojnę ministerstwo w końcu zainteresowało się projektem. Podczas prób w 1937 r. utracono kontrolę nad silnikiem. Został więc przeprojektowany: zastosowano dziesięć komór zapłonowych. Niebawem jednak pojawiły się następne problemy. Ministerstwo zaczęło tracić zainteresowanie. Wiadomo było, że nadchodzi wojna i pieniądze należy przeznaczyć na sprawdzone rozwiązania.

Zupełnie inna sytuacja była w III Rzeszy. Nie żałowano środków na eksperymenty i budowę niekonwencjonalnego uzbrojenia. Dr Hans von Ohain z uniwersytetu w Getyndze zaprezentował projekt prostego silnika odrzutowego. Prototyp został zbudowany przez mechanika samochodowego Maxa Hahna. Testy przeprowadzone w 1934 roku wypadły fatalnie. Silnik w sposób niekontrolowany emitował strumienie ognia. Ohaina jednak to nie zniechęciło. Potrafił przekonać Ernesta Heinkela do współpracy.

W 1939 roku, 27 sierpnia, wystartował pierwszy samolot odrzutowy Heinkel 178. W tym czasie Whittle zdołał usunąć większość wad swojej konstrukcji. Minęło kilka dni i Wielka Brytania przystąpiła do wojny. Skończyły się jakiekolwiek środki na rozwój eksperymentalnych konstrukcji. Mimo wszystko Power Jets działało, nie bacząc na bardzo nieprzyjazne warunki.

 

Cały artykuł dostępny jest w wydaniu 1/2 (196/197) Styczeń/Luty 2024

pobierz pdf