28 września 2021


Oczekiwania nabywców samochodów do niedawna zwykle były jasne i konkretne. Poszukiwano właściwego dla marki stylu, w zależności od ceny – bardziej lub mniej szlachetnych materiałów, czytelnych informacji na desce rozdzielczej i ergonomicznego rozmieszczenia kierownicy, dźwigni zmiany biegów i wszelkich niezbędnych przycisków i pokręteł. Gwałtowny rozwój elektroniki, internet i wirtualna rzeczywistość zmieniają te oczekiwania.

Ryszard Romanowski

Jako pierwsza zaczęła zmieniać się deska rozdzielcza. Zamiast analogowych wskaźników pojawiać zaczęły się wyświetlacze, a następnie ekrany. Z roku na rok rosły, stając się wyzwaniem dla projektantów. Długo można by wymieniać samochody zbudowane w minionej dekadzie, w których wnętrze porównać można do salonu, na którego intarsjowanej podłodze ustawiono metalowy taboret z telewizorem plazmowym. Operowanie ekranem wymagało często większej wiedzy i treningu niż prowadzenie auta. Prymitywne często grafiki i zawieszające się systemy skutecznie odrywały uwagę od drogi. A przecież w dobie powszechnych komputerów to właśnie samochód był jednym z niewielu miejsc, gdzie można było oderwać wzrok od ekranów. W miarę estetyczne kojarzenie samochodowego wnętrza z dużym ekranem niezbyt się udawało wielu stylistom.

Koncepcyjna toyota
Koncepcyjna Toyota

Z roku na rok stawało się jednak koniecznością, bo nawet brak gniazda USB uważać zaczęto za wadę samochodu, a dwie testowe szkoły spierały się czy ekran ma mieć 7 czy 10 cali. Producentom nie pozostawało nic innego jak spełnić wymagania rynku. Dobrym przykładem może być Citroën Cactus, w którym niemal zupełnie zrezygnowano z analogowych rozwiązań montując na prostej desce dwa tablety. Nieudający niczego klasycznego kształt tabletu trafił do wielu samochodów. Ciekawie rozwiązała problem Tesla montując ogromny ekran na konsoli środkowej, pozostawiając mniejsze wyświetlacze tam, gdzie zwykle były. Niektóre, głównie koncepty, zupełnie zrezygnowały z dawnych rozwiązań, stosując ogromne ekrany wypełniające całą deskę.
Jak to się ma do stylu projektowania? Realizowany przez designerów z różnych krajów tzw. włoski styl projektowania często kierował się terminem sprezzatura. Określa on bardzo delikatne podkreślenie linii w spokojnej pozornie bryle samochodu. Określenie to również odnosi się do innych dziedzin projektowania, nie tylko użytkowego. Ciekawym rozwiązaniem i tematem do przemyśleń jest niewielki ekran Fiata 500, dobrze komponujący się z deską samochodu, który trafił na rynek w 2007 roku i ciągle jest najlepiej na świecie sprzedającym się autem swojego segmentu, podczas gdy telefony z tego okresu są archaicznymi zabytkami. Kilka lat temu jeden z brytyjskich designerów podczas rozmowy o ekranach zapytał mnie czy chciałbym nosić drogi mechaniczny szwajcarski zegarek czy chińskiego smarwatcha?...

 

cały artykuł dostępny jest w wydaniu 3 (150) Marzec 2020