28 września 2021

 

Triton 3300 3

Podczas gdy powierzchnia księżyca niemal już nie ma tajemnic, a badania Marsa pochłaniają miliardy dolarów, ¾ powierzchni Ziemi ciągle stanowi zagadkę. Od czasu do czasu odkrywa się pod wodą nieznane formy życia, a nawet zupełnie przypadkowo, podczas poszukiwań zaginionego samolotu – potężne łańcuchy górskie, nieoznaczone dotąd na żadnej mapie.

Ryszard Romanowski

Dna mórz i oceanów pozostają domeną wojska, misji naukowych i nurków. Od niedawna sensacją stały się doniesienia o podwodnych działaniach karteli narkotykowych, które przemycają swój towar na pokładach prymitywnych
łodzi podwodnych. Zlokalizowano takie jednostki nie tylko na Morzu Karaibskim i Pacyfiku ale nawet u wybrzeży Hiszpanii. Istnieje również kilka działających firm, które oferują niewielkie, zaawansowane technicznie, cywilne łodzie podwodne. Te małe zazwyczaj manufaktury działają dla mikroskopijnej grupy bardzo bogatych klientów.

Wyjątkiem jest amerykańska firma Triton Submarines, zlokalizowana w Sebastian na Florydzie. Jej szefowie, Brian Jones i Patrick Lahey, posiadają długoletnie doświadczenie w przemyśle budującym wojskowe okręty podwodne, jak również w przemyśle lotniczym. Po raz pierwszy o firmie usłyszano w 2008 roku, kiedy to na początku swej działalności zaprezentowała ona niewielką jednostkę podwodną Triton 1000/2. Uwagę zwracał akrylowy kadłub, a przede wszystkim jego mieszcząca dwie osoby ciśnieniowa kabina o sferycznym kształcie, pozwalająca na doskonałą widoczność. Jednostkę certyfikowały niezależne firmy, zapewniając bezpieczną głębokość maksymalną wynoszącą 305 metrów. Łódź ważyła 3100 kg, a więc mogła być transportowana nawet na pokładzie dużego jachtu. Akumulator 12,6 kWh zapewniał możliwość pracy przez dziesięć godzin. Zwrotność i manewrowanie zapewniały stery strumieniowe, napędzane silnikami o mocy 2 kW. Mimo wielu prób i certyfikacji każdego zespołu pojazdu, zakładano jego awarię. Na tę okoliczność zapewniono system podtrzymywania życia, składający się z zasobnika z tlenem i tzw. myjki dwutlenku węgla. System ten może działać przez ponad dziewięćdziesiąt godzin. Sterowanie maksymalnie uproszczono. Pilot dysponuje joystickiem i ekranem dotykowym, z możliwością przejścia w przypadku awarii na sterowanie ręczne. Już pierwsze niezależne testy ujawniły, że jednostka nie jest może zbyt szybka, ale porusza się bardzostabilnie i stanowi doskonałą platformę dla kamer filmowych i aparatów, oraz mocowania oświetlenia wymaganego w danych warunkach przejrzystości wody. Dzięki temu szybko stała się obiektem zainteresowania naukowców i filmowców.

Wkrótce Triton 1000/2 doczekał się następców, w znacznie większych rozmiarach: w tzw. podwodnej klasie compact – Triton 660 Ultra Compact oraz trzyosobowy Triton 1650/3LP. Ten ostatni zapewnia 360-stopniową widoczność i może pracować na głębokościach do 500 m. Dumą firmy jest opinia o najlepszym na świecie opanowaniu technologii sferycznego formowania przezroczystego tworzywa akrylowego o stałej grubości i dużej wytrzymałości na panujące na dużych głębokościach ciśnienia.

Cały artykuł dostępny jest w wydaniu marzec/kwiecień 3/4 (162/163) 2021