4 grudnia 2023

 

Niewielki statek powietrzny, który dzięki specjalnemu podwoziu może poruszać się nie tylko po niemal każdym terenie, lecz również na wodzie, może być konstruktorskim wyzwaniem dla wielkich i bogatych firm. Tymczasem tego typu projekt realizuje znany w środowisku lotniczym Henryk Doruch. Budowę finansuje ze swojej emerytury, a idea maszyny powstała około 2011 roku.

Ryszard Romanowski

Henryk Doruch to doświadczony lotniarz, który w swojej długiej karierze zdążył poznać większość rozwiązań i „patentów”. Tym bardziej, że mieszka nieopodal wschodniej granicy i od lat wymienia doświadczenia z kolegami z dawnego ZSRR.

Największą inspiracją było chyba jednak latające skrzydło skonstruowane przez zmarłego w 1994 roku polskiego konstruktora, który po II wojnie znalazł się w Kanadzie – Witolda Kasprzyka. O ile rozwiązanie braci Horten jest powszechnie znane, to o konstrukcjach Kasprzyka wiedzą nieliczni. Szkoda, bo sam życiorys tego konstruktora mógłby być materiałem na scenariusz sensacyjnego filmu.

kasperwing patent

Władał dwunastoma językami i od 1958 pod nazwiskiem Witold Kasper rozpoczął pracę w firmie Boeing jako aerodynamik. Rozwijał konstrukcję własnego patentu latającego skrzydła, które w odróżnieniu od projektów braci Horten i późniejszych polskich konstrukcji SZD Wampir, miało zaskakujące właściwości. Miało stosunkowo małe wydłużenie i rozszerzające się końcówki, na których umieszczone były nietypowe „stery”. Szybowiec z tym rozwiązaniem nie ulegał przeciągnięciu, a im wolniej leciał, tym stawał się bardziej stateczny. Potrafił latać na kątach natarcia około 35° przy prędkości opadania 0,5 m/s.

Podczas prób, Kasprzyk będący już na emeryturze, prezentował zaskakujące manewry, takie jak przewrotki, pętle o zerowym promieniu, zarówno przez ogon, jak i przez dziób. Stosował lądowania bez dobiegu. Wszystko odbywało się bezpiecznie. Powstawała teoria opływu wirowego na górnej powierzchni płata. Eksperymentowano posługując się przyklejonymi do płata nitkami i kamerą filmową. Eksperymenty potwierdziły możliwość ponad trzykrotnego obniżenia prędkości startu i lądowania. Jego skrzydło BKB otrzymało certyfikat amerykańskiej federacji FAA, pozwalający na akrobację bez ograniczeń wysokości. Wśród kilku konstrukcji prototypowych i projektów polskiego konstruktora jeden trafił do produkcji. W latach sześćdziesiątych, współpracując ze znanym konstruktorem lotniowym Steve’m Grossruck’iem, uruchomiono produkcję prostego samolotu ULM, a właściwie motolotni Kasperwing. Sterowanie balastowo-aerodynamiczne odbywało się przy pomocy wolanta. Maszyna charakteryzowała się niskim obciążeniem skrzydła – 10 kg/m2, co pozwalało, po powstaniu wiru, na lot z bardzo małą prędkością, około 30 km/h, przy współczynniku siły nośnej Cz około 2,5, oraz na spadochronowe przyziemienie. 

 

Cały artykuł dostępny jest w wydaniu 5/6 (188/189) Maj/Czerwiec 2023

pobierz pdf