2 grudnia 2022

 

ferrari 296 gtbs powertrain Small

Wiosenna premiera Ferrari 296 GTS, podobnie jak jego ubiegłorocznego poprzednika 296 GTB, wywołała wiele dyskusji i komentarzy medialnych. Potwierdziły one tylko, że Ferrari to dla samochodów podobnej klasy nie konkurent, a punkt odniesienia. Każda premiera obserwowana jest z niezwykłą uwagą, zarówno w przypadku samochodów drogowych, jak i wyścigowych.

Ryszard Romanowski

Przede wszystkim zarzucano marce, że nie tylko zaczęła budować samochody hybrydowe, ale że również wprowadziła silnik sześciocylindrowy. O ile napędy hybrydowe stosowane są od lat w Formule 1, i to w przypadku samochodu  drogowego można słynnej marce wybaczyć, to zastosowanie silnika sześciocylindrowego krytykowano mocno. Dla wielu napęd Ferrari to przecież wyłącznie dwanaście cylindrów. Można było jakoś przejść do porządku dziennego w przypadku ośmiu cylindrów, ale sześciu? Przywoływano historię sześciocylindrowego Dino z lat sześćdziesiątych, dotąd nie uznawanego przez fabrykę za Ferrari.

Zapomina się jednak, że od początku istnienia marki samochody drogowe był czymś w rodzaju produktu ubocznego, który zapewniał przetrwanie zespołom wyścigowym. Bogaci klienci często musieli czekać na swój zamówiony i opłacony pojazd wiele miesięcy, bo firma zajęta była rozwojem konstrukcji wyścigowych. Szef Enzo Ferrari w tym wypadku był bezkompromisowy.

W zależności od obowiązujących regulaminów wyścigowych budowano silniki cztero-, sześcio-, ośmio- i dwunastocylindrowe. Legendarnym inżynierom, takim jak Gioacchino Colombo, Aurelio Lampredi czy Mauro Forghieri nie sprawiało to większych trudności. Efekty ich pracy potwierdzały niezliczone zwycięstwa na torach. Zastosowane przez nich rozwiązania do dzisiaj można znaleźć w zwykłych samochodach drogowych, np. marki Fiat. Dino nie miał być kolejnym Ferrari. Samochód nazwany imieniem zmarłego syna szefa firmy miał być początkiem nowej marki; mniejszym i tańszym „dzieckiem” słynnej marki. Niestety rynek nie przyjął go zbyt dobrze i plan nie wypalił.

Tyle tytułem historycznych wyjaśnień. Powróćmy do najnowszego spidera.

 

Cały artykuł dostępny jest w wydaniu 5/6 (176/177) Maj/Czerwiec 2022

pobierz pdf